Reklama

Reklama

Nietypowe życzenie 99-latki. Tak wygląda jej nagrobek

Ostatnią wolą Meksykanki było to, aby na jej grobie znalazła się figura… męskiego członka. Rodzina postanowiła spełnić wolę kobiety. Rzeźba ma 165 centymetrów i waży ponad 270 kilogramów. Historią zainteresowała się Martyna Wojciechowska. - Uwielbiam tę historię (…). Pokazuje, że nie wszystko trzeba brać w życiu na serio – zaznacza Wojciechowska w swoim wpisie.

Historia nietypowego życzenia 99-latki

- Powiedzieć, że rzeźba jest okazała, to jakby nic nie powiedzieć. Ma 165 centymetrów i waży ponad 270 kilogramów! - napisała w mediach społecznościowych Martyna Wojciechowska.

Znana dziennikarka i podróżniczka postanowiła zaprezentować w mediach społecznościowych ciekawostkę prosto z Meksyku. Barwny opis dotyczy nietypowego nagrobka, który zdobi rzeźba ogromnego penisa. Przytoczyła we wpisie historię ostatniego życzenia 99-letniej Catariny Orduña Pérez. Seniorka poprosiła, aby na jej grobie powstała właśnie taka rzeźba. Rodzina spełniła jej życzenie i niedawno dzieło miejscowego rzeźbiarza  ujrzało światło dzienne.

Reklama

Zobacz również: Dodatkowe pieniądze dla emerytów od ZUS. Nawet 500 zł dla seniorów

Nagrobek z penisem. Skąd ten pomysł?

- Rodzina i przyjaciele Catariny zgodnie twierdzą, że ta nietypowa ozdoba jest w jej stylu, bo zawsze była awangardowa i lubiła łamać tabu. Kochała życie i czerpała z niego wiele radości. Doña Cata, bo tak nazywali ją bliscy, była też bardzo pracowita i szanowana przez lokalną społeczność miasteczka Misantla - napisała Wojciechowska.

Dziennikarka dodała: 

- Uwielbiam tę historię. Niekoniecznie jestem teraz zwolenniczką masowego umieszczania penisów na grobach, ale ta historia pokazuje, że nie wszystko trzeba brać w życiu na serio i trzeba się nim cieszyć, ile się da i póki się da - przyznała Wojciechowska.

Zobacz również: "Jest nie tylko wyjątkiem, ale wręcz skandalem". Oto pierwsza w Polsce kobieta-ksiądz

"Babcia chciała przełamać to, co meksykańskie"

W rozmowie z "Vice World News" wnuk Catariny, Alvaro Mota Limon przyznał, że babcia chciała "przełamać paradygmat wszystkiego, co meksykańskie".

- Chodzi o rzeczy czasami ukryte z powodu braku otwartego umysłu. Zawsze była bardzo awangardowa, myśląca bardzo perspektywicznie - zdradził wnuk Catariny.

Sprawdź: Kożuchowska składa obietnicę na Instagramie. "Pozostał pewien niedosyt..."

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nagrobek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy