Reklama

Reklama

Noblistka ze Śląska: Cebulowa Madonna

Od 1935 roku uczona prowadziła również zajęcia z chemii. Studenci oceniali te zajęcia bardzo wysoko, chociaż wręcz zdumiewała ich biegłość wykładowcy w dziedzinie fizyki teoretycznej. W roku akademickim 1937/1938 prowadziła z mężem seminarium z mechaniki statycznej, co zaowocowało pomysłem napisania wspólnie podręcznika na ten temat. Pisanie wypełniło Marii Goeppert-Mayer naukową bezczynność po urodzeniu w 1938 roku syna Petera Conrada. Kupiła sobie wówczas pierwszą w życiu maszynę do pisania. W 1940 roku opublikowała pracę "Mechanika statystyczna", która stanowiła syntezę wiedzy z dwóch dziedzin: fizyki oraz chemii i dlatego spotkała się z dużym uznaniem środowiska naukowego. W czasie przygotowywania książki do druku pojawił się problem. Na stronie tytułowej należało umieścić informację o stanowisku naukowym Marii na uniwersytecie, a ona takiego nie miała. Dopiero przełożony męża uzyskał dla niej formalnie nieetatową posadę wykładowcy i wtedy można było podać stosowne dane. Mimo to i tak wszyscy uważali, że to Joseph Mayer jest głównym autorem podręcznika, a jego żona tylko wykonywała pomocnicze prace redakcyjne.

Reklama

W 1938 roku nie przedłużono Mayerowi kontraktu na uniwersytecie w Baltimore. Przyjął stanowisko profesora chemii na Columbia University w Nowym Jorku i w maju 1939 roku rodzina zamieszkała w Leonii pod Nowym Jorkiem. Niestety powtórzyła się sytuacja z Baltimore - mąż realizował swoje prace badawcze, a dla żony nie było etatu na uczelni i nie miała możliwości prowadzenia własnych badań. Pierwszą stałą pracę od przybycia do Stanów Zjednoczonych - wykładowcy kursu nauk ścisłych w żeńskim collegu w Bronxville w stanie Nowy Jork, znalazła na rok w grudniu 1941 roku.

W połowie 1942 roku Maria Goeppert-Mayer, jako jedna z nielicznych kobiet, rozpoczęła pracę przy amerykańskim rządowym programie atomowym w tajnej grupie badawczej Columbia University o kryptonimie SAM-Projekt (skrót od nadanej dla zmylenia ewentualnych szpiegów angielskiej nazwy Projekt Zastępczych Materiałów Stopowych). Zadaniem tej grupy badawczej było opracowanie technologii wydzielenia z uranu rozszczepialnych atomów tego pierwiastka będącego paliwem do bomby atomowej. Pracy naukowej poświęcała uczona każdą wolną chwilę, chociaż formalnie była zatrudniona na pół etatu. Nie przerywała jej nawet podczas dwukrotnych pobytów w szpitalu, kiedy to codziennie odwiedzali ją współpracownicy. Kierowana przez nią grupa naukowców osiągnęła dobre wyniki teoretyczne, chociaż rezultaty praktyczne uzyskano gdzie indziej. Wreszcie Maria zaczęła być traktowana przez środowisko jak prawdziwy naukowiec, a nie tylko żona naukowca. Mąż zresztą, zatrudniony jako konsultant w przemyśle zbrojeniowym, nie był wprowadzony w istotę badań żony ze względu na ich tajność. Dowiedział się o nich dopiero po wybuchu bomby atomowej nad Hiroszimą, co było dla niego dużym zaskoczeniem.

Po dokonaniu przez Amerykanów ataków jądrowych na miasta japońskie Maria Goeppert-Mayer wycofała się z programu atomowego. Zaangażowała się w działalność społeczną na rzecz jedynie pokojowego wykorzystania energii atomowej.

W 1946 roku podjęła pracę w nowo powstałym przy Uniwersytecie Chicagowskim Instytucie Badań Nuklearnych, skupiającym doskonałych naukowców. Etat w instytucie i profesurę z chemii otrzymał także Joseph Mayer, więc cała rodzina przeniosła się do Chicago, zamieszkali w dużym domu blisko uniwersytetu. Pozycja naukowa Marii rosła. Po raz pierwszy w życiu otrzymała stanowisko profesorskie, początkowo nieetatowego profesora nadzwyczajnego. Dużo uczyła się sama, poszerzając swoją wiedzę z fizyki jądrowej, uczestniczyła w seminariach dyskusyjnych, prowadziła wykłady, seminaria i poszukiwania naukowe, wykorzystując swój talent matematyczny. Z uporem skupiała się nad omówieniem powłokowego (warstwowego) modelu jądra atomowego, co w gronie naukowców przyniosło jej przydomek "Cebulowa Madonna" nawiązujący do istoty opracowywanego przez nią modelu. W 1949 roku opublikowała wyniki swoich badań. Zyskała uznanie środowiska fizyków amerykańskich, odbywała wraz z mężem podróże naukowe po świecie m.in. w 1953 roku prowadziła wykłady w Japonii i na własne życzenie odwiedziła Hiroszimę.

Efektem współpracy z niemieckim uczonym Hansem Jensenem była opublikowana wspólnie w 1955 roku duża monografia poświęcona teorii powłokowego modelu jądra atomowego. Za te odkrycia przyznano obojgu w 1963 roku Nagrodę Nobla z fizyki. Otrzymali połowę nagrody (czyli Marii Goeppert-Mayer przypadła czwarta część), drugą dostał przyjaciel Marii jeszcze z Getyngi - amerykański fizyk węgierskiego pochodzenia Eugene Wigner.

W 1960 roku, Mayerowie przenieśli się do Kalifornii. Zamieszkali w domu nad Pacyfikiem w La Jolla. Na University of California w San Diego Maria, podobnie jak jej mąż, otrzymała stanowisko profesora zwyczajnego i własną katedrę. Niestety przyszły problemy zdrowotne spowodowane m.in. nałogowym paleniem kilku paczek papierosów dziennie. Potrafiła bowiem podczas prowadzenia wykładów przypalać jednego papierosa od drugiego. Równocześnie spotykały ją zaszczyty i wyróżnienia, których uwieńczeniem była Nagroda Nobla przynosząca jej sławę jako "pierwszej Amerykance laureatce Nobla z nauk ścisłych".

W 1967 roku uczona odwiedziła Polskę jako uczestnik sympozjum poświęconego 100-leciu urodzin Marii Skłodowskiej-Curie, w którym oprócz Polaków wzięli udział uczeni z 22 krajów świata. Zapamiętano ją jako czarującą, atrakcyjną, ale skromną osobę.

Maria Goeppert-Mayer była aktywna zawodowo do końca życia. Zmarła na atak serca w San Diego 20 lutego 1972 roku. Została pochowana na cmentarzu El Camino Memorial Park. Joseph Mayer zmarł w 1983 roku.

Imię Marii Goeppert-Mayer nosi jeden z kraterów na Wenus.

Od 1986 roku Amerykańskie Towarzystwo Fizyczne przyznaje corocznie Nagrodę imienia Marii Goeppert-Mayer (Maria Göppert-Mayer Award) wybranej młodej fizyczce ze Stanów Zjednoczonych za osiągnięcia na początku pracy naukowej.

Imieniem noblistki nazwano wytyczoną w 2006 roku ulicę w pobliżu dworca kolejowego w Katowicach, a w 2014 roku na jednej ze ścian rektoratu Uniwersytetu Śląskiego umieszczono poświęcony jej mural "Tańcząca z atomami".

Imieniem Goeppert-Mayer został nazwany także oddany do użytku w 2012 roku nowoczesny, pierwszy katowicki biurowiec energooszczędny, wybudowany przy ul. Konduktorskiej w ramach Górnośląskiego Parku Przemysłowego.

"Swoje" biurowce mają tam również inni śląscy nobliści Otto Stern, Kurt Alder i Konrad Bloch.

* Więcej o książce "Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna" przeczytasz TUTAJ.

Dowiedz się więcej na temat: nobliści

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje