Spis treści:
- Odkładasz resztki, żeby nie mieć wyrzutów sumienia
- Dlaczego wciąż wierzysz, że "zjesz to jutro"?
- Brakuje ci planu i elastyczności w kuchni
- Co zrobić, żeby przestać wyrzucać jedzenie?
Odkładasz resztki, żeby nie mieć wyrzutów sumienia
Głównym powodem chowania resztek nie jest wcale chęć ich zjedzenia, ale próba natychmiastowego zagłuszenia poczucia winy. Od dzieciństwa wbijano nam do głowy, że wyrzucanie jedzenia to grzech i marnotrawstwo. Kiedy pakujesz resztki do pojemnika, czujesz, że robisz coś odpowiedzialnego i właściwego. Niestety jest to tylko psychologiczny unik, ponieważ przesuwasz decyzję o wyrzuceniu posiłku w czasie, byle tylko w danym momencie poczuć się lepiej ze samym sobą.
Dlaczego wciąż wierzysz, że "zjesz to jutro"?
Ten nawyk może być również związany z tzw. optymizmem poznawczym. Wkładając resztki do lodówki, wierzysz, że za dzień czy dwa nadal będziesz mieć ochotę na ten sam, już nieco podsuszony obiad. W rzeczywistości twoje potrzeby i apetyt zmieniają się bardzo szybko, a po ciężkim dniu w pracy możesz mieć ochotę na coś świeżego i apetycznego. Przeceniasz swoje przyszłe chęci i zapominasz, że rzadko kiedy naprawdę masz ochotę na niedojedzone zapasy z dna lodówki.

Brakuje ci planu i elastyczności w kuchni
Małe porcje jedzenia często odkładasz do lodówki bez konkretnego pomysłu, co właściwie z nimi zrobić. Jeden ziemniak czy kilka kawałków mięsa nie wygląda zbyt zachęcająco jako osobny posiłek. Jeśli jednak od razu nie wiesz, jak wykorzystać takie resztki, szybko o nich zapominasz. Pojemnik przesuwa się na tył lodówki, a po kilku dniach przypominasz sobie o nim dopiero wtedy, gdy trzeba zrobić miejsce na nowe zakupy. W ten sposób jedzenie, które spokojnie można było wykorzystać w omlecie, sałatce czy zapiekance, ostatecznie trafia do kosza.
Co zrobić, żeby przestać wyrzucać jedzenie?
Nie musisz jednak godzić się na to, że resztki będą tygodniami zalegać w lodówce. Jeśli wiesz, że niewielkiej porcji nie zjesz następnego dnia, możesz od razu ją zamrozić i wykorzystać przy innej okazji. Dobrym sposobem jest też wydzielenie w lodówce miejsca na produkty, które trzeba zjeść w pierwszej kolejności. Dzięki temu łatwiej je zauważysz i wykorzystasz, zanim się zepsują. Kilka takich prostych zmian wystarczy, żeby ograniczyć ilość jedzenia, które zamiast na talerz trafia do kosza.
Kobieta.interia.pl to miejsce pełne pomysłów, emocji i sprawdzonych porad. Zostań z nami na dłużej i odkryj, co może cię zainspirować już dziś.











