Historia włocławskiego fajansu
Historia włocławskiego fajansu sięga roku 1873 - uruchomiono wtedy pierwszą fabrykę, a założyli ją: Zygmunt Kühfeld, Dawid Czamański, Izydor Szrejer i Bernard Boas. To oni wprowadzali na przestrzeni lat innowacje i unikatowe wzory, które stały się znane na całym świecie.
Włocławski fajans produkował talerze, misy, zestawy pojemników kuchennych, serwisy śniadaniowe oraz obiadowe i całą gamę galanterii fajansowej. Od początku czerpał on z lokalnego folkloru i natury.
Pięknym okresem Włocławka było dwudziestolecie międzywojenne, w którym zaliczył on prawdziwy rozkwit. Produkty marki trafiały wtedy do klientów z całego świata i zdobywały liczne nagrody i wyróżnienia na międzynarodowych wystawach. Ogromnym sukcesem była choćby światowa wystawa w Paryżu w 1925 roku czy w Nowym Jorku w 1939 roku.
Siłą włocławskiego fajansu był ciągły rozwój - regularnie zapraszano do współpracy nowych twórców i projektantów, z rzeźbiarzem Konstantym Laszczkiem na czele. Stworzył on choćby serię płaskorzeźb, wykorzystaną do ozdabiania naczyń. Mocno stawiano na sztukę Art Deco i geometryczne formy.
Po drugiej wojnie światowej fabryka szybko wznowiła produkcję i postawiła mocniej na sztukę użytkową, a Antoni Buszek, absolwent krakowskiej ASP i członek Warsztatów Krakowskich, zaszczepił nowe koncepcje inspirowane sztuką ludową. To z tego okresu pochodzi kultowy wzór z różyczką w kobaltowym kolorze.
Po dekadach sukcesu pojawiły się jednak problemy. Liczne reformy gospodarcze lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych odbiły się mocno na fabryce, która w 1990 roku przestała wytwarzać fajans. Produkcję wznowiono w 2002 roku, ale podczas pandemii COVID-19 ponownie jej zaprzestano. Dziś fabryka znów działa i kontynuuje tradycję, nie bojąc się nowych, odważnych rozwiązań, a fajans stał się jednym z najbardziej stylowych dodatków do modnych wnętrz.
Zobacz również: Ministerstwo nie kupi domu Książków. Jaki los czeka najpiękniejszą willę z PRL?
Włocławski fajans znów jest hitem we wnętrzach
Moda na włocławski fajans przybiera na sile dosłownie z roku na rok, a jego perełki przyciągają uwagę nie tylko miłośników polskiego wzornictwa, ale także modnych, stylowych wnętrz. Nic dziwnego, bo charakterystyczne, ręczne zdobienia z motywami kwiatowymi na czele oraz tradycja i wysoka jakość polskiego rzemiosła są znów doceniane przez fanów sztyki użytkowej. Wyroby z Włocławka są rozpoznawalne i autentyczne, więc doceniają je już nie tylko starsze pokolenia, ale nawet "zetki". Współczesne wnętrza potrzebują często jednego, ale wyrazistego akcentu - ceramika doskonale spełnia tę rolę.
W czasach masowej produkcji coraz mocniej cenimy trwałe rzeczy z charakterem - wiele wskazuje więc na to, że włocławski fajans zostanie z nami na dłużej, tym bardziej, że zarządzający obecnie manufakturą Tuberiusz Rajs przyznał w jednym z wywiadów, że produkuje ona obecnie "o wiele szerszą gamę produktów niż jeszcze za czasów świetności w okresie PRL-u".
Zobacz również: Meblują się dzięki grupom "Śmieciarka jedzie" i są z tego dumni
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl











