Pieniądze do koperty na świąteczny prezent. Klasa czy obciach? "Klasa, bo kocham pieniądze"
Święta to czas radości, ale też prawdziwy maraton obowiązków i dylematów prezentowych. Między sprzątaniem, gotowaniem a telefonami od dawno niesłyszanych krewnych, pojawia się kluczowe pytanie: "Kupić prezent czy wystarczy gotówka w kopercie?". Kiedy możemy pozwolić sobie na pieniężny podarunek, a kiedy lepiej bardziej się pofatygować?

Spis treści:
- To jeden z największych świątecznych dylematów. Polacy wciąż się głowią
- Kopertom mówimy stanowcze: "NIE". Pieniądze niszczą ducha świąt
- Kiedy jednak lepiej dać pod choinkę kopertę?
- Pieniądze jako praktyczna forma prezentu. "Tak unikniesz wtopy"
To jeden z największych świątecznych dylematów. Polacy wciąż się głowią
Boże Narodzenie to, być może, najbardziej stresujące święto w roku. Najpierw generalne porządki, jakby miała wpaść sama królowa, potem zakupy, podczas których walczysz o ostatnie opakowanie pierniczków jak w finale MMA. Do tego gotowanie, dekorowanie mieszkania i ubieranie choinki, która uparcie gubi igły już w trakcie strojenia. Na dodatek w tle dzwoni telefon, bo "ciotka z Częstochowy" właśnie sobie przypomniała, że musi nadrobić roczną ciszę rozmową o pogodzie, pracy i sąsiadach. No i prezenty, ach te prezenty! Potrawami nie jesteśmy w stanie dogodzić każdemu, ale prezent to już sprawa wyjątkowo delikatna. Czasem możemy zabłysnąć świetną pamięcią i uważnością, bo wiemy dokładnie, o czym bliski marzył od miesięcy. Innym razem, z sympatii i rodzinnej serdeczności, wręczamy coś drobnego i symbolicznego. Mimo to w polskich domach wciąż powraca ten sam dylemat: "Szykować spersonalizowany prezent czy po prostu włożyć do koperty trochę gotówki?". O to samo zapytaliśmy internautów i zdradzili nam, jak wygląda to w praktyce.

Kopertom mówimy stanowcze: "NIE". Pieniądze niszczą ducha świąt
Zdania na temat pieniężnych prezentów są podzielone. Wizja takiego podarunku szczególnie nie jest mile widziana w oczach tych, którzy lubią tradycyjne święta. Dla wielu jest to okres rodzinny, kiedy to powinniśmy skupić się na zacieśnianiu więzi i spędzaniu czasu z bliskimi. Prezent w takich okolicznościach jest czymś symbolicznym, formą pamięci o ukochanych, a wielki gest nie jest priorytetem. Piotr wyjaśnia, że jego zdaniem koperta z gotówką jest po prostu pójściem na łatwiznę. Natomiast drobiazg płynący z serca jest wart o wiele więcej.
Pieniądze są okej - na weselu.
Magdalena z Krakowa wyjaśnia, że bliskim nigdy nie daje pieniędzy, gdyż te wydają jej się wyjątkowo "bezduszne". Chyba, że do koperty wkłada bilety do teatru, gdy wie, że uradują drugą osobę. Jednak każdego roku stara się, aby prezenty były różnorodne i osobiste. Czasem stawia na coś zabawnego, a innym razem dodaje nutę romantyzmu. Niekiedy podarunki "uzupełnia" z roku na rok. W poprzednie święta kupiła siostrze księżycową lampę, która bardzo ją wzruszyła. Tym razem postanowił postawić na projektor gwiazd i zorzy polarnej, który urozmaici jej galaktyczny zestaw.
Koleżanka opowiadała mi kiedyś, że u niej w rodzinie wszyscy dają sobie pieniądze na święta. Szczęka mi opadła. Wymiana przelewów w wigilię? Nie, dziękuję.
Katarzyna z Krakowa podkreśla, że dla niej święta to absolutnie magiczny czas. Tak bardzo je uwielbia, że o prezentach potrafi myśleć już na sześć miesięcy przed wigilią. Dzięki temu każdy jej podarunek jest przemyślany, dopasowany i zapakowany z sercem. Jak sama mówi, od niej nikt nie dostanie ani koperty z banknotami, ani przelewu, ani nawet szybkiego Blika.
Koperta z gotówką potrafi też wywołać lekkie zakłopotanie, zwłaszcza, gdy wręcza ją ktoś spoza rodziny. Paulina z Zielonej Góry przyznaje, że nie wyobraża sobie dostać pieniędzy od koleżanki czy bliskiej przyjaciółki - dla niej to po prostu niezręczne. Jak mówi, w swoim otoczeniu nigdy się z tym nie spotkała. Jeśli naprawdę brakuje pomysłu na prezent, znacznie lepiej sprawdza się bon upominkowy do konkretnego sklepu, na przykład z kosmetykami, książkami czy akcesoriami. Opcji jest mnóstwo, więc zawsze można znaleźć coś, co będzie i praktyczne, i bardziej eleganckie niż gotówka w kopercie. Jednak czy istnieją wyjątki od tej reguły?
Kiedy jednak lepiej dać pod choinkę kopertę?
Nasi rozmówcy zastanawiali się, czy istnieją sytuacje, w których łatwiej zaakceptować prezent w formie gotówki. Okazuje się, że tak. Kluczową rolę odgrywa tu osoba wręczająca. Najczęściej koperty trafiają do nas od starszych członków rodziny, takich jak rodzice czy dziadkowie. Magdalena przyznaje, że od mamy i taty regularnie dostaje pieniądze, bo sami nie mają pomysłu, jednak podchodzi do tego z pełną wyrozumiałością. Co ciekawe, pojawiają się też głosy w stylu: "lubię dostawać, ale sam nigdy nie daję" - tłumaczy Bogdan. Katarzyna, która uwielbia wybierać prezenty dla innych, przyznaje, że sama przyjęłaby gotówkę zamiast nietrafionego podarunku. W tym roku otwarcie powiedziała rodzinie, że zbiera na swoje wymarzone buty Barefoot, a koperta byłaby dla niej "jak znalazł".
- Od najbliższych, zwłaszcza starszych członków rodziny, gdy boją się nietrafionego zakupu lub kosztuje ich to zbyt wiele wysiłku.
- Gdy ktoś otwarcie komunikuje, że zbiera na konkretny cel (jak kozaki Katarzyny).
- Kiedy prezenty są "umowne", a praktyczność jest priorytetem.
- Dla nastolatków i młodych dorosłych, którzy wolą sami wybrać, czego potrzebują.
Pieniądze jako praktyczna forma prezentu. "Tak unikniesz wtopy"
Co ciekawe, w wielu domach pojawia się coraz bardziej nowoczesne podejście do świątecznego obdarowywania. Niektórzy mają już serdecznie dość nietrafionych podarunków i udawania zachwytu nad czymś, co zupełnie nie trafia w ich gust. Wiele osób czuje też skrępowanie, gdy musi otwierać prezenty przy całej rodzinie, nie wiedząc, co zaraz znajdzie w środku - nie każdy lubi niespodzianki. Mimo to rozmówcy są zgodni, że w wielu przypadkach praktyczność koperty wygrywa. Joanna z Olsztyna podkreśla, że koperta z pieniędzmi wcale nie jest niczym niewłaściwym. Uważa, że to skuteczny sposób, by uniknąć wpadki prezentowej. W jej rodzinie funkcjonuje wręcz półformalny system. Każdy sam kupuje sobie wymarzony upominek, a "darczyńca" później oddaje mu pieniądze. Oczywiście wszystko odbywa się w ramach ustalonych, rozsądnych widełek cenowych.
Może znika magia niespodzianki pod choinką, ale znikają jednocześnie bibeloty i graty, które tylko by się kurzyły i zajmowały miejsce.
Paulina przyznaje, że taki sposób obdarowywania ma wręcz "wpisany w głowę" dzięki swoim rodzicom. Nie traktuje tego jako coś niewłaściwego, a wręcz przeciwnie, uważa, że to wyraz zaufania do gustu i decyzji drugiej osoby. Według niej koperta daje obdarowanemu swobodę. Może kupić dokładnie to, czego naprawdę pragnie, albo odłożyć pieniądze na większą rzecz, o której marzy od dawna. To praktyczny gest, który często przynosi więcej radości niż losowy prezent.
Myślę, że w takiej konfiguracji to zdaje egzamin i "wymusza" rzeczywiście na wydanie tych pieniędzy na siebie, a nie na wydatki związane z domem czy rachunkami.
Moi rodzice nie dają mi kasy "z wygody", bo dobrze mnie znają. Są po prostu są przekonani, że jak sama sobie wybiorę, kupię, da mi to więcej radości, ale jeśli kasa na święta - to tylko od nich.
Dla niektórych koperta z gotówką to wygoda, porządek w rodzinnych rozliczeniach i jednocześnie wyraz troski. Martyna z Krakowa uważa ją za idealny prezent, bo, jak mówi, "kocha pieniądze". Natomiast Bogdan dodaje, że od mamy dostaje oficjalną "stówkę", a pod stołem jeszcze 150 zł "na benzynę". Taki sposób obdarowywania pozwala praktycznie pokazać, że zależy nam na drugiej osobie, a jednocześnie daje swobodę w wyborze prezentu. Choć w niektórych relacjach może wydawać się bezosobowy, bywają wyjątki. Najważniejsze jest to, aby obie strony czuły się z tym dobrze, a prezent sprawiał radość, nieważne w jakiej postaci.








