Reklama

Reklama

Pierwsze koty na polskich ziemiach - co o nich wiemy?

W ostatnich latach w czterech jaskiniach na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej archeozoolodzy we współpracy z genetykami odkryli szczątki siedmiu kotów bliskowschodnich, pochodzące z epoki neolitu - czyli z czasów pierwszych rolników (kości te mają 6-4 tys. lat). 

Reklama

Znaleziono tam też ślady bytności ludzi. Choć szczątki kotów i ślady ludzi są obecne w jednym miejscu - niekoniecznie uprawniają do twierdzeń, by koty te były już udomowione.

Więcej informacji na temat potencjalnych relacji kotów i ludzi z jaskiń Jury Krakowsko-Częstochowskiej przedstawił międzynarodowy zespół naukowców pod kierunkiem dr Magdaleny Krajcarz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Z wcześniejszych analiz DNA wiadomo było, że koty te wywodziły się z Bliskiego Wschodu - musiały więc przybyć za osadnikami - pierwszymi rolnikami z tamtego rejonu. Działo się to przed 6 tys. lat. Aby dowiedzieć się, jak blisko ludzi żyły te zwierzęta - naukowcy sprawdzili ich dietę. Zrobili to, badając w ich kościach proporcje izotopów stabilnych węgla i azotu.

Izotopy to różne postacie atomów pierwiastka chemicznego. Ich proporcja, np. właśnie w kościach, stanowi źródło wielu informacji na temat diety i środowiska życia. Badania izotopów węgla w kościach jakiegoś zwierzęcia odzwierciedlają proporcje izotopów obecne w konkretnych rodzajach pokarmu. Dlatego analizy izotopowe pozwalają wnioskować nt. środowiska, w jakim żyło zwierzę, czy obecnych tam roślin. Izotopy azotu pozwalają z kolei wnioskować nt. źródła białek w diecie.

Właśnie pod tym kątem zbadano koty z jaskiń, a także szczątki żbików europejskich, żyjących w tym samym czasie w najbliższej okolicy. Dr Krajcarz zaznacza, że metoda izotopów stabilnych to jedyny bezpośredni sposób pozwalający poznać dietę zwierząt lub ludzi, po których zachowały się tylko nieliczne szczątki kostne.

- Nasze założenie było takie: jeśli te koty trzymały się blisko ludzi lub były udomowione, to ludzie dostarczali im pożywienia, z którego sami korzystali. Zatem dieta wspomnianych kotów musiała się różnić od diety kotów żyjących dziko i tych, które unikały ludzi - tłumaczy dr Krajcarz, główna autorka artykułu na ten temat, który ukazał się właśnie w prestiżowym PNAS (https://www.pnas.org/content/early/2020/07/09/1918884117).

- Mogliśmy porównać dietę tych zwierząt, współwystępujących na tym samym obszarze. Okazało się, że skład izotopowy kości kotów 'bliskowschodnich' był inny, niż u lokalnych żbików. W diecie kotów 'bliskowschodnich' dominowały gryzonie, które były szkodnikami pól - podjadały zboża uprawiane przez pierwszych rolników. Natomiast lokalne żbiki nadal żywiły się dzikimi zwierzętami - wskazuje ekspertka.

Dowiedz się więcej na temat: dzikie koty | koty | archeologia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje