Pomaganie nie musi oznaczać wielkich gestów i jak najbardziej może sprowadzać się do małych decyzji podejmowanych przy okazji codziennych czynności: kilku kliknięć podczas zwykłych zakupów przez internet. Tym bardziej że najnowsze badanie dotyczące zaangażowania Polaków w działania pomocowe przygotowane na zlecenie FaniMani[1] pokazuje, iż potrzeba dzielenia się dobrem jest w nas bardzo silna. Aż 68,7 proc. badanych deklaruje, że angażuje się w różne formy pomocy, a blisko 8 na 10 osób przynajmniej raz wsparło zbiórkę za pośrednictwem internetu lub aplikacji.
Polacy chcą pomagać…
Pomaganie kojarzy się z wolontariatem, udziałem w zbiórkach, przekazywaniem rzeczy albo dokonywaniem wpłat na konto wybranej organizacji. Mimo że formy te nadal są bardzo ważne, zrealizowane w lipcu na zlecenie FaniMani badanie pokazuje, że pomoc potrafi być dziś o wiele bardziej zróżnicowana.
Polacy nie szukają już wyłącznie klasycznej drogi pomagania. Chcą mieć wybór i możliwość dopasowania wsparcia do swojego stylu życia. Dla jednych będzie to przekazanie 1,5 proc. podatku, a dla innych udział w internetowej zbiórce czy przekazanie rzeczy albo pomoc przez zakupy. To kluczowa zmiana: wspieranie potrzebujących przestaje być czymś, co trzeba zaplanować jako osobne działanie. Obecnie staje się elementem naszej codzienności.
Skąd ta zmiana? Internet sprawił, że wsparcie wybranej sprawy może być szybkie.
Pokazuje to, iż cyfrowe pomaganie stało się zupełnie naturalnym sposobem na angażowanie się w sprawy potrzebujących.
Ciekawym kontekstem dla badania FaniMani pozostaje World Giving Report[2], gdzie Polacy oceniają własną hojność średnio na 4 punkty w 10-stopniowej skali. Jednocześnie 55 proc. badanych deklaruje, że w 2025 roku przekazało pieniądze na co najmniej jeden z trzech uwzględnionych w badaniu celów. To intrygujący kontrast: choć nie oceniamy swojej hojności szczególnie wysoko, konkretne zachowania pokazują, że pomaganie jest obecne w życiu ponad połowy z nas.
…i szukają sposobów, które pasują do ich życia
Co więcej, pomaganie przez internet odpowiada na potrzeby Polaków - liczy się szybkość, prostota i możliwość samodzielnego wyboru celu wsparcia. Kilka kliknięć wystarczy, by pomóc konkretnej osobie, organizacji czy inicjatywie. Mowa więc o mechanizmie identycznym jak ten przy... codziennych zakupach. Zamiast traktować pomaganie jako dodatkowy obowiązek, daje się połączyć je z aktywnością, którą wiele osób i tak wykonuje regularnie.

Jedną z największych barier w pomaganiu pozostaje przekonanie, że trzeba poświęcić dużo czasu, pieniędzy albo energii. FaniMani zrywa z tym stereotypem, proponując w zamian bardzo prosty mechanizm - charytatywny cashback. Użytkownik robi zakupy w jednym ze współpracujących sklepów internetowych, a sklep dzieli się zyskiem z wybraną organizacją społeczną. Kupujący nie ponosi przy tym dodatkowego kosztu, nie musi zmieniać swoich zakupowych przyzwyczajeń i może sam zdecydować, komu chce pomóc. Istnieją także rozwiązania dla osób, które kupują głównie za pośrednictwem telefonu. Wystarczy ściągnąć darmową aplikację, za jej pośrednictwem przejść na wybraną platformę. Informacja automatycznie trafi do sklepu, a ten podzieli się zyskiem z wybraną organizacją. To przykład na to, jak niewielka zmiana codziennego nawyku przekłada się na regularne wsparcie przez cały rok.
Jak to działa w praktyce?
- Zainstaluj Przypominajkę FaniMani. To bezpłatne narzędzie, które pomoże ci pamiętać o możliwości wsparcia przy zakupach internetowych.
- Rób zakupy jak zwykle. Gdy odwiedzisz sklep internetowy współpracujący z FaniMani, Przypominajka wyświetli ci informację, że możesz uruchomić darowiznę.
- Aktywuj darowiznę jednym kliknięciem. Po wejściu na stronę sklepu wystarczy potwierdzić chęć pomocy; sklep podzieli się zyskiem z wybraną przez ciebie organizacją.
- Kupuj bez dodatkowych kosztów. Po aktywacji darowizny (płacisz tyle samo) finalizujesz zakup tak jak zawsze, a na rachunku po aktywacji tej darowizny nie pozostaje żaden ślad.
Pomoc musi opierać się na zaufaniu
Badanie zrealizowane na zlecenie FaniMani mówi jeszcze jedną ciekawą rzecz. Otóż współczesny pomagający nie chce już tylko wykonać gestu dobrej woli. Chce mieć pewność, że jego wsparcie trafia we właściwe miejsce i rzeczywiście przynosi efekt.
Dla osób, które wspierały zbiórki internetowe, najważniejszym czynnikiem decydującym o zaangażowaniu jest wiarygodność i weryfikacja zbiórki (średnia ocena to 4,3 na 5), a zaraz za nią transparentność i informowanie o efektach (4,2 na 5). To z kolei prowadzi do ciekawego wniosku: niesienie pomocy przestaje opierać się wyłącznie na emocjach, a coraz bardziej na zaufaniu.

Innymi słowy, ludzie chcą wiedzieć, kto stoi za daną inicjatywą, jak działa mechanizm wsparcia i co dzieje się z przekazanymi środkami. FaniMani wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom: użytkownik robi zakupy w znanym sklepie internetowym, sklep podzieli się swoim zyskiem, a użytkownik samodzielnie zdecyduje, której organizacji przekaże wsparcie. Dzięki temu codzienne zakupy mogą stać się sposobem na pomaganie nie tylko dużym, znanym inicjatywom, ale również mniejszym organizacjom, działającym blisko ludzi.
Siła rozwiązania FaniMani tkwi w regularności
Jednorazowa wpłata jest oczywiście ważna, ale nie mniej wartościowe będzie wiele małych gestów wykonywanych przez cały rok. Dzięki FaniMani użytkownik może wspierać wybraną organizację przy okazji zakupów, bez dodatkowego wydawania pieniędzy i bez poświęcania dodatkowego czasu. Pokazuje to, jak technologia ułatwia "robienie dobra" - nie poprzez dokładanie kolejnych obowiązków, ale poprzez wykorzystanie tego, co i tak robimy na co dzień.
W tym miejscu warto wspomnieć o bezpieczeństwie transakcji, intuicyjnym sposobie działania i możliwości wyboru spośród ponad 15 000 organizacji społecznych. Wszystko to sprawia, iż pomaganie staje się bardziej dostępne także dla osób, które wcześniej nie angażowały się regularnie w działania społeczne. Bo zakupy internetowe są dziś stałym elementem dla zdecydowanej większości z nas. FaniMani wykorzystuje nasze codzienne rytuały i pokazuje, że konsumpcja oraz działania dobroczynne mogą iść w parze.
Wyniki badania zrealizowanego na zlecenie FaniMani ponad wszystko inne pokazują jedną ważną zmianę: Polacy nie potrzebują przekonywania, że pomaganie ma sens. Potrzebują natomiast prostych narzędzi, które pozwolą im przełożyć dobre intencje na konkretne działania. FaniMani wpisuje się w ten trend, dowodząc, że dobro nie wymaga wielkiego wysiłku.
[1] Badanie zrealizowano metodą panelu internetowego (CAWI) na próbie N = 1 013 respondentów, o strukturze zbliżonej do ogólnopolskiej.
[2] https://www.worldgivingreport.org/donor-insights#










