Pracownicy błędnie interpretują nowe przepisy. Efekt? Utrata prawa do zasiłku
Od kwietnia br. obowiązują nowe regulacje dotyczące przesłanek utraty prawa do zasiłku przez osoby, które nieprawidłowo wykorzystują zwolnienia od pracy. Niektórzy pracownicy przebywający na L4 błędnie interpretują wytyczne, przez co narażają się na poważne problemy.

Czego nie można robić na L4?
W kwietniu br. informowaliśmy o komunikacie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który przypomniał wówczas, że osoba ubezpieczona może utracić prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia od pracy, jeżeli w czasie, w którym miała orzeczoną niezdolność do pracy, będzie wykonywać pracę zarobkową lub podejmować aktywność niezgodną z celem tego zwolnienia.
Nowe przepisy precyzują pojęcia pracy zarobkowej i aktywności niezgodnej z celem zwolnienia od pracy - zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego. Te pojęcia wcześniej nie były zdefiniowane w ustawie i osoby przebywające na zwolnieniu lekarskim obawiały się, że nawet najmniejsza czynność związana z pracą albo inna aktywność może doprowadzić do utraty zasiłku - argumentowali autorzy nowych regulacji.
ZUS tłumaczy, że praca zarobkowa to każda czynność, która ma charakter zarobkowy, niezależnie od stosunku prawnego będącego podstawą jej wykonania. Pracą zarobkową nie są tzw. czynności incydentalne, czyli takie, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności. Istotną okolicznością nie może być polecenie pracodawcy.
Aktywność niezgodna z celem zwolnienia od pracy to wszelkie działania, które utrudniają lub wydłużają proces leczenia lub rekonwalescencję. Nie należą do nich zwykłe czynności dnia codziennego lub czynności incydentalne, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności - czytamy w komunikacie ZUS-u.
Ponadto bez zmiany pozostaje zasada, że okres zwolnienia od pracy powinien być wykorzystany na odzyskanie zdrowia i rekonwalescencję. Osoba ubezpieczona nie może w tym czasie wykonywać działań, które zakłóciłyby ten proces. Nie wolno jej podejmować pracy zarobkowej ani aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. Wyjątkowo może wykonywać zwykłe czynności życia codziennego lub czynności incydentalne, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności. Jeżeli podejmie takie czynności, będzie to - tak jak dotychczas - weryfikowane i oceniane z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy - wskazują przedstawiciele Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Z kolei Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje na przykład czynności incydentalnej, wymieniając np. podpisanie pilnego dokumentu czy jednorazowe opłacenie faktury. Sęk w tym, by takie czynności nie wynikały z polecenia pracodawcy.
"Co ważne, nowe przepisy również pozwolą na wykonywanie >>zwykłych czynności dnia codziennego<< (np. wyjście do sklepu po podstawowe artykuły spożywcze, apteki) i >>czynności incydentalnych, których wymagają istotne okoliczności"<< (np. odprowadzenie dziecka do przedszkola, gdy nie może zrobić tego nikt inny), co jest zgodne z dotychczasowym orzecznictwem sądów" - czytamy na stronie resortu rodziny.

Czy będąc na L4 można wyjechać na wczasy?
Nowe regulacje wskazujące na przytoczone już założenie, że okres zwolnienia od pracy powinien być wykorzystany na odzyskanie zdrowia i rekonwalescencję, przez niektóre osoby są błędnie interpretowane.
Dr Tomasz Lasocki z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej w rozmowie z Polską Agencją Prasową odpowiedział na pytanie, czy nowe przepisy mogą zmienić podejście do wyjazdów w trakcie przebywania na zwolnieniu chorobowym.
"Nie można wykonywać takich czynności, które wydłużą nieobecność w pracy. Nie chodzi o to, że ja muszę udowodnić, że jadę do sanatorium, np. do Egiptu. Wystarczy, że wykażę, że ten wyjazd nie przeszkodzi mi w powrocie do zdrowia" - powiedział dla PAP Tomasz Lasocki.
Z kolei Mikołaj Zając, ekspert rynku pracy i prezes Conperio, firmy specjalizującej się w problematyce absencji chorobowych w rozmowie z dziennikarzami PAP stwierdził, że: "Wokół zmian przepisów pojawił się ogromny szum medialny i niestety część pracowników wyciągnęła z niego błędny wniosek, że na L4 obowiązuje dziś większa swoboda. Tymczasem nowe regulacje wcale nie liberalizują zasad korzystania ze zwolnień lekarskich. Wręcz przeciwnie - doprecyzowują je i wzmacniają możliwości kontroli".








