Reklama

Reklama

Przerażająca wizja niemieckiego rolnika. Proroctwo właśnie się wypełnia?

Przepowiednie Aloisa Irlmaiera przerażają i budzą niepokój od dawna. Ten zapomniany swego czasu jasnowidz od rozpoczęcia wojny w Ukrainie znów jest na ustach wszystkich. Co zobaczył w swoich wizjach?

Alois Irlmaier - lokalny mistyk

Urodzony w 1894 roku Alois Irlmaier prowadził bardzo spokojne życie. Do czasu. Ten bawarski rolnik żył z pracy swoich rąk, wychowywał wraz z żoną czwórkę dzieci, wcześniej walczył na frontach Wielkiej Wojny. Sprawy przybrały inny obrót, gdy zainteresował się radiestezją. Jego talenty rychło rozwinęły się też na inne dziedziny wiedzy tajemnej. 

Szybko zdobył sławę lokalnego mistyka. Do jego domu zgłaszali się i sąsiedzi, i ludzie zupełnie obcy, prosząc o pomoc. Irlmaier z pomocą swojej różdżki wykrywał dla nich cieki wodne, badał energię otaczającą ich domy i uprawy. Z czasem zaczął pomagać w ustaleniu miejsca pobytu zaginionych osób. Rzesza klientów rosła tak szybko, że by zapewnić spokój swojej rodzinie, był zmuszony zbudować małą chatkę, w której przyjmował swoich interesantów. 

Reklama

Choć za korzystanie ze swoich mistycznych mocy nie pobierał żadnej opłaty, w pewnym momencie musiał stanąć przed kilkoma oskarżeniami o oszustwo. Nie został skazany w żadnym procesie, głównie przez to, że bardzo wielu jego klientów zeznawało, że trafnie przewidział ich przyszłość. 

Według niektórych źródeł jasnowidz jednemu z sędziów tak trafnie opisał intymne i nikomu nieznane fakty z jego życia, że ten wystawił oficjalny dokument potwierdzający, że "nie da się go zakwalifikować jako szarlatana". 

W czasie II wojny światowej do jasnowidza z Bawarii zgłaszali się ludzie poszukujący swoich zaginionych bliskich. Podobno Alois przepowiadał również jakie miasta zostaną zbombardowane w najbliższych dniach. 

Wizje naszej dalszej przyszłości napawały Irlmaiera głębokim smutkiem. Po tym, jak przewidział datę swojej śmierci, miał powiedzieć: "Cieszę się z tego, że wkrótce umrę, ponieważ nie będę musiał uczestniczyć w tym, co widziałem".     

Czytaj też: Krzysztof Jackowski zaskakuje wyznaniem

Rosja rozpęta III wojnę światową?

Alois Irlmaier w swoich wizjach zobaczył ogromną ofensywę rosyjskiej armii na Europę Środkową. Oddziały ruszą przez Ukrainę na Czechy i Słowację, by później zalać cały region kontynentu. W przededniu wybuchu światowego konfliktu dojdzie do trzech, szybko następujących po sobie, zabójstw ważnych polityków. Gdy rosyjska armia będzie szturmować niemieckie ziemie, "żółty smok napadnie na Alaskę i Kanadę". 

Następnie dojdzie do zniszczenia tajemniczego "Złotego miasta", przez co na ziemię spadnie złoty pył, który wywoła jasną noc. Wiele osób spekuluje, że Irlamaier opisywał w ten sposób atak na elektrownię atomową. Wedle jasnowidza nad Renem wzejdzie "półksiężyc, co będzie chciał wszystko pożreć", a sam papież będzie musiał uciekać z Watykanu. Świat pogrąży się w chaosie, a Paryż spalą jego właśni mieszkańcy. 

Po tym ciężkim okresie przyjdzie czas spokoju i odbudowy. Każdy otrzyma tyle ziemi, ile będzie chciał uprawiać, pokój będzie trwał wiele lat pod rządami szczupłego starca dzierżącego trzy korony. Przyjdą też zmiany klimatu - w Niemczech będą rosnąć cytrusy. 

Alois Irlmaier zmarł na raka wątroby we Freilassing 26 lipca 1959 roku. Jak pisaliśmy, wyczekiwał swojej śmierci ze spokojem. Po upadku Związku Radzieckiego jego wizje zostały w dużej mierze zapomniane, jako mało prawdopodobne. Od niedawna znów zaczęły rozpalać wyobraźnię wielu osób. 

Czytaj też: Krzysztof Jackowski miał nowe przeczucie. "Szykuje się przewrót"

"Nasza cywilizacja zabrnęła w ślepy zaułek"

"Generalnie to z tymi przepowiedniami jest tak, że jakoś dziwnym trafem po fakcie są dopasowywane do zaistniałych wydarzeń. Albo jakoś dziwnie zmieniane ich treści. Faktem jest, że nasza cywilizacja zabrnęła w ślepy zaułek — model nieustannego wzrostu i rosnącej konsumpcji zaczyna się sypać. Poza tym te wszystkie aktualne konflikty (nie tylko na Ukrainie) pokazują, że w gruncie rzeczy natura człowieka niewiele się zmieniła od czasów starożytnych czy tam średniowiecza. Zabijanie ludzi w imię kogoś, czegoś, w imię rozkazu... Torturowanie, różne akty przemocy. Walka o przetrwanie. Na nic te kilkaset lat rozwoju cywilizacji i rozwoju duchowego (powiedzmy, że taki istniał) Zabrać nam prąd, wodę, ciepło... wcześniej podburzyć przez środki masowego przekazu i stajemy się "pierwotni". A co w zamian aktualnego modelu? Tak naprawdę nikt nie ma pomysłu..." - z goryczą komentuje pod jednym z filmów poświęconych jasnowidzowi internauta Marcin B. 

Czy Alois Irlmaier trafnie przewidział przyszłość? Miejmy nadzieję, że nie. Kwestę tę jednak zweryfikuje czas.

Czytaj też: Ponura wizja Jackowskiego właśnie się spełnia? 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Alois Irlmaier | jasnowidzenie | III wojna światowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy