Reklama

Reklama

Rosyjska influencerka spodziewa się kolejnego dziecka z pasierbem. Młodego partnera wychowywała od małego

Marina Balmasheva to 37-letnia influencerka z Rosji, która zasłynęła odchudzaniem się na oczach fanów. Po kilku latach świat usłyszał o niej ponownie, kiedy związała się ze swoim pasierbem, dla którego miała zostawić męża. Niedawno ogłosiła na Instagramie, że wraz z Vladimirem “Vova” Shavyrinem spodziewają się kolejnego dziecka.

37-letnia instagramowa influencerka z Rosji była żoną 47-letniego Alexeya Shavyrina. Kobieta zostawiła go jednak ze względu na relację, w którą zaangażowała się z jego synem - 23-letnim Vladimirem. Teraz kobieta podzieliła się ze swoimi fanami radosną nowiną. Ona i jej partner, a zarazem syn byłego męża, spodziewają się drugiego dziecka. "Przyjmujemy Wasze serca i szczere gratulacje" napisała w poście na Instagramie.

Pasierb wrócił do domu na przerwę od studiów. Macocha go uwiodła

Balmasheva została kochanką Vladimira kiedy ten wrócił do domu rodzinnego na czas przerwy na studiach. Były mąż kobiety, a zarazem ojciec jej obecnego partnera stwierdził, że Marina "uwiodła jego syna". Zaraz po odkryciu ich romansu rozwiódł się z kobietą. "Wybaczyłbym jej oszustwo - gdyby to nie był mój syn" - powiedział.Ojciec Vladimira nie krył krzywdy związanej ze zdradą. "Pobiegła do łóżka mojego syna z naszej sypialni, kiedy spałem... Potem wracała i leżała ze mną w łóżku, jakby nic się nie stało" - donosi The Sun. Marina miała wychowywać pasierba - przyszłego partnera, kiedy był on jeszcze dzieckiem - miał siedem lat. Miała mówić, że oczy Vovy są najbardziej uroczymi niebieskimi oczami na świecie.

Reklama

Dla pasierba zostawiła męża i przeszła operację plastyczną. Teraz urodzi mu drugie dziecko

Marina Balmasheva przyznała, że przeszła operacje plastyczne, by być bardziej atrakcyjną dla swojego nowego partnera. Influencerka, która zgromadziła ponad 600 tys. obserwatorów na Instagramie, wyjawiła, że poddała się operacji usuwającej nadmiar skóry po utracie wagi - przeszła lifting szyi, plastykę powiek oraz zabieg wstrzykiwania botoksu w czoło. Tłumaczy jednak:

Pierwsze dziecko pary urodziło się tuż po rozstaniu Mariny z ojcem Vladimira. Niedawno kobieta ogłosiła na Instagramie, że ona i Vova wyczekują drugiego dziecka i jest "zmęczona, ale szczęśliwa" oraz "trochę zmartwiona". Na nagraniu w mediach społecznościowych Mariny można zobaczyć, że kiedy pokazała Vladimirovi wynik testu, odpowiedział: "Do diabła!".

Czy żałuje, że zniszczyła rodzinę? Związek z ojcem Vovy to "nie życie, lecz udawanie"

Instagramerka nie ukrywa, że wspiera partnera finansowo z zarobków w mediach społecznościowych, bo nie chce, żeby wykonywał przyziemną pracę biurową.Wielu Rosjan w jego wieku walczy w wojnie Władimira Putina w Ukrainie, jednak Vova ma zwolnienie lekarskie z wojska. Marina na pytanie o jej małżeństwo z ojcem Vladimira stwierdziła, że było to "nie życie, lecz udawanie". Powiedziała swoim obserwatorom: "Czy miałam żal, że zniszczyłam rodzinę? Zarówno tak, jak i nie". - "Było mi wstyd, że zabiłam poczucie stabilności 'mamy i taty' - wyznała kobieta.

***

Zobacz również:

Krzysztof Jackowski powrócił z nową wizją. "Nie jesteśmy gotowi na jesień"

Spójrz na metkę w Zarze. Niewiarygodne, co oznaczają te symbole

Czy na wesele można przyjść w białej sukience? Pouczająca historia 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: relacje | zdrada | miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy