Rozwścieczyli polskich kuracjuszy. "Standardy poniżej standardów"
Z różnych środowisk padają sugestie, by w pewien sposób karać kuracjuszy, którzy w ostatniej chwili rezygnują z zaplanowanego wyjazdu do uzdrowiska. Pacjenci odbijają piłeczkę i grzmią, że w sanatoriach niezbędne są kontrole, ponieważ standard zakwaterowania jest często bardzo niski. W wielu takich miejscach trwa nawet prawdziwa walka o pokój jednoosobowy - wynika z ich relacji.

Od maja pobyt w sanatorium będzie droższy
Pacjenci, którzy od maja br. planują pobyt w sanatorium w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, powinni przygotować się na wyższe opłaty związane z zakwaterowaniem i wyżywieniem. W przypadku skierowania do szpitala uzdrowiskowego NFZ pokrywa w całości koszty opieki medycznej, zabiegów oraz zakwaterowania i wyżywienia. Bezpłatne jest również leczenie sanatoryjne i szpitalne dzieci.
Z kolei osoby dorosłe skierowane na leczenie uzdrowiskowe do sanatorium muszą pokryć część kosztów zakwaterowania i wyżywienia zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu lecznictwa uzdrowiskowego.
NFZ dodaje, że opłaty pobierane są bezpośrednio w sanatoriach, w zależności od standardu pokoju, którymi dysponują poszczególne sanatoria - przed rozpoczęciem pobytu. Pacjent dokonuje wyboru standardu pokoju, biorąc pod uwagę możliwości świadczeniodawcy. Także transport - bez względu na formę leczenia - odbywa się na koszt pacjenta - wyjaśnia w komunikacie NFZ.
W sanatoriach w ciągu roku obowiązują dwa sezony rozliczeniowe: od 1 października do 30 kwietnia oraz od 1 maja do 30 września. Wspomniana zmiana stawek w sanatoriach to pokłosie rozpoczynającego się od maja, droższego sezonu wiosenno-letniego dla kuracjuszy.

Pacjenci narzekają na niski poziom zakwaterowania w sanatoriach
Serwis Fakt.pl informuje, że w 2025 r. aż 6,1 tys. pacjentów nie dojechało na turnus mimo wyznaczonego terminu przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Niekiedy takie wyjazdy odwoływane są dosłownie w ostatniej chwili, co sprawia, że inne osoby, czekające w kolejce na wyjazd, nie są w stanie szybko się zorganizować i zastąpić w sanatorium osobę, która zrezygnowała z pobytu.
Wobec tego z różnych środowisk padają propozycje, że kuracjuszy rezygnujących z zaplanowanych wyjazdów w pewien sposób należy karać, np. poprzez wprowadzenie dłuższej karencji przy złożeniu kolejnego skierowania.
"To by oznaczało, że taki pacjent, który nie stawił się na turnus, musiałby dłużej >>karnie<< czekać na turnus, niż wynikałoby to z kolejki" - wyjaśnia Fakt.
Taki pomysł nie podobał się wielu pacjentom sanatoriów, którzy wskazują, że przede wszystkim potrzebne są kontrole w uzdrowiskach, ponieważ ich zdaniem, w wielu takich miejscach m.in. standard zakwaterowania jest bardzo niski.
""Zawsze odbywa się wręcz >>walka<< o przydział pokoju jednoosobowego" - pisze w mediach społecznościowych jedna z internautek, którą cytuje serwis Fakt.pl.
"Najpierw trzeba przeprowadzić kontrolę wszystkich sanatoriów pod kątem zakwaterowania, wyżywienia, zabiegów (zabiegi nie powinny odbywać się w innych budynkach niż zakwaterowanie, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym), i wyciągnąć wnioski. Ludzie chcą się leczyć w normalnych warunkach, a nie stłoczeni przez 21 dni w wieloosobowych pokojach. Kuracjusze to zazwyczaj osoby starsze. Minimalny komfort jest koniecznością, a nie fanaberią. Płacimy przez całe dorosłe życie składki i nikt nie robi nam łaski" - dodaje kobieta.
Pani Lucyna, cytowana przez Fakt, również nie kryje swojego niezadowolenia w kontekście warunków w sanatoriach: "NFZ niechaj zacznie od siebie i przygotuje odpowiednie miejsca dla ludzi chcących poprawić swój stan zdrowia. Może należy zacząć karać obiekty za standardy poniżej wszelkich standardów? A urzędników NFZ za wysyłanie pacjentów na drugi koniec Polski bez oglądania się na prośby i sugestie?".
Warto wiedzieć: Czy czternasta emerytura będzie wyższa? Oto co warto wiedzieć








