Reklama

Reklama

Seks przed ślubem czy dopiero po?

Białe związki i zachowanie czystości do ślubu to w dzisiejszych czasach rzadkość. Są jednak pary, które decydują się na wstrzemięźliwość seksualną aż do dnia zawarcia związku małżeńskiego. Czy to dobra decyzja?

Coraz więcej młodych ludzi traktuje seks przedmałżeński jako naturalną kolej rzeczy. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że fizyczna miłość może mieć miejsce dopiero po zawarciu sakramentu małżeństwa. Stanowią oni ok. 9-10 proc. populacji. I choć nie jest to łatwe, mówią, że dzięki silnej wierze udaje im się nie ulec pokusie. Żyją w czystości przedmałżeńskiej, w zgodzie z własnymi wartościami, bo tak chcą.

Reklama

Czy to słuszna decyzja? - Sama miłość nie zagwarantuje nam, że związek będzie udany. Nie jest wszystkim i zdarza się, że nie wystarcza - powiedziała w "Dzień Dobry TVN" seksuolog Izabela Jąderek. - W przypadku osób, które decydują się na seks dopiero po ślubie, niestety często okazuje się, że są one niedopasowane: mają inne temperamenty czy inne preferencje seksualne. Może się okazać, że zapach tej drugiej osoby nie odpowiada. Seks posługuje się zupełnie innym językiem, niż ten, którego używamy na co dzień.

Ramona i Jan, którzy z seksem czekali do ślubu, nie zderzyli się z takim problemem. Jaka jest ich recepta na szczęśliwe małżeństwo? Dowiesz się z poniższego materiału.

Dowiedz się więcej na temat: seks | ślub

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje