Świąteczne trendy odzieżowe

Świat mody zmienia się dynamicznie i z sezonu na sezon. Czasem wprost trudno nadążyć za wyobraźnią projektantów i największych sław zajmujących się na co dzień tworzeniem kreacji haute couture. To przecież prawdziwi artyści, którzy wyprzedzają zwykle bieżące trendy – przeciętnym konsumentom znane zwykle z sieciówek – o co najmniej kilka długości. Warto się jednak przypatrywać ich propozycjom, bo moda świąteczna to przecież nie tylko uniformizacja mająca swoje odzwierciedlenie w kurtkach-puchówkach naśladujących styl après-ski (czy we wszechobecnych wełnianych swetrach z motywami misiów, choinek i płatków śniegu!), ale także niekończąca się zabawa z formą. Sprawdźmy zatem, jakie są najmodniejsze trendy tej zimy i nadchodzących Świąt.

Panterka

Nie ma co ukrywać: panterka - przez jednych ubóstwiana, przez innych znienawidzona ­- powróciła na wybiegi. A z nich przeskoczyła zaraz na salony, gdzie zdążyła się już rozgościć. Nic dziwnego: po motywy cętek, pasków i łat chętnie przecież sięgają największe domy mody. Wzory pojawiające się na futrze dużych, dzikich kotów zainspirowały w tym sezonie m.in. Calvina Kleina, Givenchy, Balenciagę i Toma Forda.

Panterka powróci do sieciówek zapewne za nieco dłuższą chwilę, więc warto zabawić się w trendsetterkę i już teraz wstrzelić się w trendy, które ulica dostrzeże dopiero za jakiś czas. Na zakupy i odświeżanie szafy nie trzeba przy tym wcale wydawać wielkich pieniędzy. Ponieważ cętki stanowią jeden z motywów, którymi moda bawi się już od kilku dekad, wystarczy wizyta w sklepie z odzieżą używaną, szybki przegląd garderoby naszych mam, cioć i babć czy rzut oka na oferty widniejące na stronach polskich portali aukcyjnych. Zdając się na jedną z tych trzech metod "poszukiwawczych", zawsze znajdziecie coś dla siebie.

Minimalizm

Od ekstrawagancji motywów zwierzęcych przechodzimy do prostoty i zgrzebności szlachetnego, geometrycznego minimalizmu. Ten trend inicjują m.in. Valentino i Yves Saint Laurent, którzy tej zimy odkrywają ponownie dla świata mody nieoczywiste piękno zestawień monochromatycznych.

Proponowane przez nich kreacje nie narzucają się ani formą, ani kolorem. Bywają, co najwyżej, nieco oversize’owe. W tym tkwi ich niezwykłość i wyjątkowość - zderzenie delikatności kobiecej sylwetki i zbyt obszernych ubrań czy przesadzonych, jakby męskich, rozmiarów tworzy zawsze ciekawy i estetycznie frapujący efekt.

Decydując się na podążanie szlakiem minimalizmu również nie musimy wydawać wielkich pieniędzy. Mocno rysowane, geometryczne fasony rządziły już przecież w modzie lat 70. i 80., wobec czego wystarczy tylko nieco uwspółcześnić to, co znajdziemy w szafach naszych matek, w second handach czy na internetowych aukcjach. Ofert jest bez liku (sprawdziłyśmy!) - a fakt, że w przypadku minimalizmu nieszczególnie musimy dbać o odpowiednie dopasowanie rozmiaru do naszej sylwetki, tylko ułatwi i przyspieszy poszukiwania.

Połysk lateksu, faktura skóry

Jeśli myślałyście, że to już koniec coming backów, byłyście w wielkim błędzie! Prócz mody na panterkę wraca też bowiem moda na ubrania z winylu, lateksu, a nawet z plastiku. Ciekawe są zwłaszcza "śliskie" trencze inspirowane formą i funkcjonalizmem kurtek i płaszczów przeciwdeszczowych.

W tym przypadku również nie zanosi się na to, by był to jedynie krótkotrwały i wyłącznie tymczasowy trend. Lateks i winyl mają w tym sezonie poparcie wielu wpływowych promotorów i największych domów mody. Jeśli bowiem w jakimś kierunku zaczynają podążać Chanel czy Fendi, to można być pewnym, że coś jest na rzeczy.

Razem z lateksem powraca też, jako materiał, skóra naturalna. W tym sezonie jest wszędobylska - szyje się z niej chyba wszystko: spódnice, płaszcze, kurtki i katany. Z tego powodu łatwiej byłoby chyba sporządzić listę projektantów, którzy tej zimy nie zdecydowali się po nią sięgnąć...

Krata i tweed

Razem z tym, co balansuje nierzadko na granicy tandety i kiczu, pojawiło się na tegorocznych zimowych wybiegach również to, czemu można bez dwóch zdań przypisywać bardzo szlachetny rodowód.

Mowa tu mianowicie o kratce i kracie księcia Walii, która bywa zwykle kojarzona z kanonem klasycznej - szczególnie męskiej - elegancji. Modzie kobiecej przywracają ją w tym roku m.in. Versace i Calvin Klein.

W krok za dystyngowaną kratą księcia Walii podąża też tweed, materiał o wspaniałej, nieco "ziarnistej" fakturze, pasujący zwłaszcza do wszelkiego rodzaju płaszczy i spódnic (tej zimy najchętniej eksperymentują z nim Louis Vuitton i Miu Miu).

Zanosi się więc na to, że w tym sezonie recycling obejmie też tradycyjną i nieco konserwatywną w wymowie modę z Wysp.

Moda "kowbojska"

Zapomnijcie o boho i glam-rocku, bo z końcem tego roku popularność odzyskuje też... styl kowbojski. Do łask powracają zatem wszystkie kraciaste, "ranczerskie" koszule w wielobarwne wzory (koniecznie zapinane na ostatni guzik - aż pod samą szyję), które na modelkach wyglądają niekiedy tak, jakby zdarto je żywcem ze znacznie od nich większych kowbojów. Wielu projektantów bardzo chętnie "zbiera" i dzieli takie koszule-sukienki w talii - zapinając na nich szerokie, skórzane pasy lub rzemienie.

Razem z kowbojskimi koszulami i całą resztą pasujących do nich dodatków powracają też jednak klasyczne skórzane buty-kowbojki w dość ostry szpic.

Styl kowbojski, prezentowany w ten sposób, jawi się więc - wbrew pozorom - jako bardzo kobiecy, zwiewny i eteryczny. Z tego powodu wszystkim fankom stylu hippie i boho nietrudno się będzie z pewnością przestawić na nowy trend. Który, nawiasem mówiąc, zawojował tej zimy kolekcje Calvina Kleina oraz domu mody Fendi.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje