Szatan ucieka na dźwięk jego imienia

- Co się stało? - spytała, bardzo zdziwiona, już swoim głosem, który zastąpił potworny ryk. Nie miała świadomości, że jeszcze przed chwilą toczyła się walka o jej duszę. - Francesca, wróciłaś, odzyskaliśmy Cię! - krzyknął uradowany proboszcz Baldino. - Modlitwy Ojca Świętego uwolniły Cię od demona. Pierwszy raz widzę coś podobnego, to prawdziwa scena biblijna - powiedział. 

Reklama

Osoby z bliskiego otoczenia papieża, fotograf Arturo Mari i kamerdyner Angelo Gugel, potwierdziły, że odprawiał egzorcyzmy. Co najmniej trzykrotnie. Raz miało to miejsce w obecności wielu świadków - szatan w spektakularny sposób dał o sobie znać podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Rzymie. 

Wyrwał mi młodych - mówił zły duch

Jan Paweł II przejeżdżał papamobile wśród wiernych, gdy nagle jedna z kobiet stojących w tłumie zaczęła strasznie bluźnić. Strażnicy próbowali ją obezwładnić. Chociaż byli od niej silniejsi, nie dawali rady. 

Papież kazał zatrzymać samochód, podszedł do opętanej i zaczął się nad nią modlić. - Idź sobie, pokrzywiony, przeklęty staruchu! - taki pełen pogardy okrzyk wydobył się z jej wykrzywionych nienawiścią ust. Papież jednak ani na chwilę nie przerywał modlitwy. W czasie jej trwania głos kobiety zaczął się zmieniać - łagodniał, aż w końcu przeszedł w lament. 

- Wiesz, że wobec Ciebie nic nie mogę, jesteś zbyt mocny - jęknęła jeszcze, zanim opadła z sił, a na jej twarzy pojawił się spokój. Nie protestowała, gdy Ojciec Święty ojcowskim gestem głaskał ją po głowie oraz błogosławił. O tym, jak bardzo diabeł boi się naszego świętego papieża, doskonale wiedzą egzorcyści. Ksiądz Gabriele Amorth podczas modlitwy o uwolnienie opętanego za każdym razem wzywał ojca Pio oraz Jana Pawła II. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje