Tematy, które potrafią zniszczyć każdą rozmowę. Szybko pojawia się niezręczna cisza
Rozmowa potrafi budować sympatię, zaufanie i sprawiać, że ludzie dobrze czują się w naszym towarzystwie. Problem pojawia się wtedy, gdy nieświadomie poruszamy tematy, które wywołują napięcie, dyskomfort albo stawiają rozmówcę w niezręcznej sytuacji. Jakie zagadnienia potrafią błyskawicznie zepsuć atmosferę spotkania? Kiedy lepiej zachować ciszę lub porozmawiać o rzeczach tak prozaicznych, jak pogoda?

Kiedy rozmowa "klei się" najbardziej? Wymiana zdań i myśli z osobami, przy których czujemy się swobodnie i bezpiecznie, sprawia zdecydowanie najwięcej przyjemności. Dlatego tak ważne staje się wyczucie sytuacji, umiejętność słuchania, a także obserwowanie oraz interpretacja reakcji drugiej strony. Istotna jest świadomość, że nie wszystkie tematy pasują do każdej relacji i każdego momentu. Czego unikać, aby rozmowa szła gładko?
Spis treści:
- Zbyt osobiste zwierzenia mogą odstraszać
- Poruszanie tego tematu psuje wizerunek
- Pytania o pieniądze i życie prywatne bywają zbyt nachalne
- Narzekanie odbiera ludziom energię
- "Tylko żartowałem" nie załatwi wszystkiego
Zbyt osobiste zwierzenia mogą odstraszać
Jednym z najgorzej odbieranych tematów są bardzo intymne opowieści dotyczące zdrowia, wyglądu i problemów z ciałem. Rozmowa o wysypce albo detalach badań lekarskich może sprawić, że druga osoba poczuje się skrępowana. Psychologia komunikacji zwraca uwagę, że poziom szczerości powinien być dopasowany do stopnia zażyłości.
Im słabiej znamy rozmówcę, tym bardziej nieodpowiednie są zbyt prywatne wyznania. Dla wielu osób może to być zwyczajnie nie na miejscu. Tego typu zachowanie bywa odbierane również jako przekraczanie granic lub próba wymuszenia emocjonalnej bliskości.
Poruszanie tego tematu psuje wizerunek
Plotkowanie i krytykowanie nieobecnych często wydaje się niewinnym sposobem na podtrzymanie rozmowy. Zazwyczaj działa jednak zupełnie odwrotnie, prezentując w złym świetle osoby inicjujące takie tematy.
Ludzie bardzo szybko zaczynają zakładać, że skoro ktoś źle mówi o innych, równie łatwo może wziąć na celownik kolejne osoby - w tym aktualnych rozmówców. Negatywne komentowanie innych obniża społeczną atrakcyjność i może świadczyć o niskiej pewności siebie. Szczególnie źle odbierane jest publiczne wyśmiewanie czyichś decyzji, wyglądu lub życia prywatnego. Decydując się na taki temat rozmów, tworzy się atmosferę nieufności i napięcia, zamiast budowania więzi.
Pytania o pieniądze i życie prywatne bywają zbyt nachalne
Niektóre osoby już podczas pierwszego spotkania potrafią wprost zapytać o zarobki, cenę mieszkania, wagę, wiek albo sytuację uczuciową. Problem w tym, że takie rozmowy, zwłaszcza na początku znajomości, mogą przypominać bardziej przesłuchanie niż swobodną wymianę zdań.
Psychologowie podkreślają, że naruszanie prywatności szybko obniża sympatię i powoduje wycofanie się rozmówcy. Nawet jeśli pytania wynikają ze szczerego zainteresowania drugą osobą, może poczuć się ona oceniania i postawiona pod gradobiciem pytań. Nachalne wypytywania o finanse, związki czy problemy rodzinne nie jest sposobem na szybkie skrócenie dystansu. Działa wręcz przeciwnie - buduje mur i sprawia, że rozmówca może chcieć uciec jak najdalej.

Narzekanie odbiera ludziom energię
Każdy czasem potrzebuje się wygadać, ale ciągłe skupianie rozmowy wyłącznie na problemach potrafi bardzo obciążać całe otoczenie. Nieustanne narzekanie na politykę, sytuację na świecie, pracę, pogodę czy innych ludzi szybko zamienia lekką rozmowę w emocjonalnie męczące doświadczenie.
Nadmiar negatywnych treści wpływa na nastrój rozmówców i może zwiększać poczucie stresu oraz przygnębienia. W rezultacie ludzie zaczynają instynktownie unikać osób, przy których czują się gorzej.
"Tylko żartowałem" nie załatwi wszystkiego
Sarkastyczne docinki i żarty kosztem innych bardzo często są źle odbierane, zwłaszcza gdy nie znamy dobrze drugiej osoby. Możemy pozwolić sobie na ironiczne przekomarzanie się z przyjaciółmi lub bliskimi znajomymi, ale musimy pamiętać, że taki sposób prowadzenia rozmowy nie sprawdzi się z osobami, z którymi nie mamy zbudowanej zbyt silnej więzi.
Niektórzy ludzie używają humoru jako sposobu na zwrócenie na siebie uwagi lub pokazania dominacji w grupie. Problem pojawia się wtedy, gdy żart uderza w czyjeś kompleksy, wygląd, sytuację zawodową lub rodzinną. Skwitowanie takiej wypowiedzi w stylu "to tylko żart" rzadko naprawia atmosferę, a niesmak potrafi utrzymać się naprawdę długo.
Chcesz lepiej zrozumieć siebie i innych? Poznaj sprawdzone porady dotyczące inteligencji emocjonalnej, typów osobowości i relacji międzyludzkich. Zajrzyj na kobieta.interia.pl/psychologia










