Reklama

Reklama

Tragiczne życiorysy gwiazd, które przedawkowały

Kilka dni temu media na całym świecie obiegła bardzo smutna wiadomość. Była gwiazda Disney Channel - 25-letnia Demi Lovato - wróciła do nałogu i przedawkowała narkotyki (prawdopodobnie heroinę). Piosenkarka przeżyła, jednak nie wszyscy uzależnieni mieli tyle szczęścia.

Co jakiś czas środowisko muzyczne i filmowe opłakuje bezsensowną śmierć młodej, zdolnej, ale zniszczonej przez nałogi osoby. Poniżej przypominamy nazwiska tych, o których fani będą pamiętać jeszcze przez długie lata. Oprócz czarnej legendy zostawili bowiem dorobek inspirujący kolejne pokolenia.

Urodzony w 1979 roku Heath Ledger był jednym z najprzystojniejszych i najbardziej charyzmatycznych aktorów swojego pokolenia. Karierę zaczął bardzo wcześnie, już jako nastolatek, co mogło mieć niemały wpływ na jego późniejsze życie.

Reklama

Największą popularność przyniosła mu rola w melodramacie "Tajemnica Brokeback Mountain" opowiadającym o trudnej miłości dwóch mężczyzn. Film zdobył trzy Oscary, a Ledger otrzymał nominację do tej ważnej nagrody. W roku wielkiego sukcesu produkcji, aktorowi urodziła się córka Matilda - owoc jego związku z Michelle Williams.

Kiedy w styczniu 2008 roku, gospodyni znalazła go nieprzytomnego w apartamencie, był u szczytu kariery. Do kin miał wkrótce wejść "Mroczny rycerz" Christophera Nolana, gdzie Ledger stworzył niezapomnianą postać Jokera (pośmiertnie został uhonorowany za nią Oscarem).

Obok łóżka aktora znaleziono tabletki nasenne. Nowojorski zespół medycyny sądowej stwierdził, że zgon nastąpił w wyniku stopniowego gromadzenia się w organizmie mieszanki sześciu leków na receptę.

Do kin niedawno wszedł biograficzny film "Whitney" w reż. Kevina Macdonalda, opowiadający tragiczną historię jednej z największych artystek wszech czasów - Whitney Houston. Od jej śmierci minęło już ponad 6 lat.

Według "Księgi Guinnessa" Houston była najczęściej nagradzaną gwiazdą muzyczną w dziejach. Już w latach 80. jej piosenki podbijały wszystkie listy przebojów. Wcześniej było nie do pomyślenia, by udało się to kobiecie, a do tego jeszcze czarnoskórej.

Apogeum popularności Whitney przypadło na początek lat 90. Wtedy to zagrała w, kultowym dziś, filmie "Bodyguard" opowiadającym o uczuciu, które rodzi się między piosenkarką i ochroniarzem. Mówiono, że artystka gra samą siebie - wielką gwiazdę zastraszaną i męczoną przez tłumy fotoreporterów, marzącą o odrobinie prywatności.

W 1992 roku Houston wyszła za Bobby’ego Browna. To właśnie jego najczęściej obarcza się winą za uzależnienia artystki. Para rozwiodła się w 2006 roku, jednak Whitney nie zdołała sobie poradzić z brzemieniem ogromnej popularności i nieszczęśliwej miłości.

Zmarła 11 lutego 2012 roku, miała 48 lat. W oficjalnym oświadczeniu rzecznik biura koronera w Los Angeles, Craig Harvey, poinformował, że Houston "zmarła wskutek przypadkowego utonięcia, lecz ciągłe zażywanie kokainy i problemy z sercem znacząco przyczyniły się do jej śmierci". Testy toksykologiczne wykazały z kolei, że w ciele zmarłej w chwili śmierci znajdowały się ślady kokainy, marihuany, leku przeciwlękowego i środka zwiotczającego mięśnie.

Filmowców zainspirowała także biografia Amy Winehouse, która jest modelowym studium silnego uzależnienia. "Amy" w reż. Asifa Kapadia zdobyła w 2016 roku Oscara dla najlepszego pełnometrażowego filmu dokumentalnego.

Winehouse zmarła zaledwie w wieku 27 lat, przez co w jej kontekście często mówi się o kontrowersyjnym "Klubie 27" - artystach, którzy odeszli dokładnie w tym wieku. Wśród nich są m.in. Kurt Cobain, Janis Joplin czy Jimi Hendrix.

Amy wywodziła się z rodziny o muzycznych tradycjach, a na gitarze nauczyła się grać już jako trzynastolatka. Szybko zaczęła grywać w londyńskich klubach i związała się z wytwórnią Island Records. Kiedy album "Back to black" (drugi w karierze wokalistki) święcił triumfy, Amy miała zaledwie 23 lata. Na jej barki spadł olbrzymi ciężar - od tej pory fani i fotoreporterzy czaili się dosłownie wszędzie.

W 2007 roku Winehouse wyszła za Blake'a Fieldera-Civila. Podobnie jak w przypadku Whitney, i tutaj partner jest oskarżany przez fanów o wciągnięcie artystki w nałóg. Sam Blake zaprzecza stanowczo tym insynuacjom i podkreśla, że oboje byli bardzo zagubieni, a Amy była uzależniona jeszcze zanim go poznała. Jedno jest pewne - mężczyzna zdradzał żonę, czym doprowadził do jej załamania oraz rozwodu po dwóch latach małżeństwa.

W czerwcu 2011 roku, po tragicznym koncercie w Belgradzie (Winehouse słaniała się na nogach, nie było z nią kontaktu), odwołano trasę koncertową po Europie. 23 lipca artystka została znaleziona martwa w swoim londyńskim mieszkaniu. Według oficjalnego raportu, "zgon piosenkarki nastąpił w wyniku dobrowolnego wypicia dużej ilości alkoholu, po czym doszło do wstrząsu wywołanego zatruciem alkoholowym po okresie abstynencji". Gwiazda miała we krwi 4 promile.

Pogmatwany i tragiczny życiorys Sida Viciousa jest przykładem na to, że uzależnienie od narkotyków może prowadzić nie tylko do autodestrukcji, ale także stwarzać śmiertelne zagrożenie dla innych. Basista legendarnego Sex Pistols zmarł mając zaledwie 22 lata.

Vicious już dołączając do zespołu (zastąpił Glena Matlocka) zmagał się z silnym uzależnieniem od heroiny. To w dużej mierze przez jego nałóg Pistolsi mieli problem z nagraniem debiutanckiego albumu - ostatecznie muzyka możemy usłyszeć tylko w jednej piosence z tej płyty. Jego wpływ był za to bardzo widoczny na koncertach. Sid jest uważany za prekursora pogo - brutalnego tańca polegającego na wzajemnych przepychankach i niekontrolowanych podskokach.

W 1977 roku basista związał się z, 19-letnią wówczas, Nancy Spungen - zbuntowaną i uzależnioną od heroiny nastolatką, której marzeniem było spotykać się z członkiem jednej z punkowych lub rockowych kapel. Do dziś często nazywana jest najpopularniejszą amerykańską groupie. Nancy i Sid zakochali się w sobie błyskawicznie, a ich relacja była ciągiem awantur, bijatyk i kłótni, przeplatanych seksem i zażywaniem mocnych narkotyków. W końcu Pistolsi zaczęli zarzucać dziewczynie, że ma zły wpływ na ich kolegę z zespołu, co odbija się także na jakości koncertów.

W październiku 1978 roku Vicious wezwał karetkę do pokoju hotelowego. Sanitariusze znaleźli w łazience ciało Nancy, obok zaś rozpaczającego muzyka. Nóż, którym zadano dziewczynie śmiertelną ranę, należał do niego. Natychmiast oskarżono go o zabójstwo partnerki. 10 dni później Sid próbował popełnić samobójstwo, w grudniu zaś trafił do więzienia za zaatakowanie Todda Smitha. Krótko po wyjściu przedawkował heroinę. Zostawił pożegnalny list, w którym napisał, że chce być pochowany obok swojej ukochanej, ubrany w skórzaną kurtkę i motocyklowe buty.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: przedawkowanie | narkotyki | nie żyje | gwiazdy | Sabrina Carpenter | kino

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje