W lutym w lasach obrodziło w grzyby. Nawet w tęgi mróz zebrał cały kosz
Mogłoby się wydawać, że jedyną, słuszną porą roku na zbieranie w Polsce grzybów, jest jesień. Nic bardziej mylnego, o czym przekonują doświadczeni grzybiarze, prezentując pełen kosz tych darów natury, które zostały zebrane mroźnego dnia na początku lutego.

W lutym zebrał cały kosz grzybów
Miłośnicy zbierania grzybów nie czekają, aż za kilka miesięcy nadejdzie jesień, kiedy to w polskich lasach pojawi się wiele gatunków pysznych grzybów. Okazuje się, że również zimą, gdy zalega śnieg, a temperatura powietrza wynosi kilkanaście stopni Celsjusza poniżej zera, można wrócić do domu z pełnym koszem grzybów.
Jeden z entuzjastów zbierania takich darów natury dodał zdjęcie do swojego facebookowego profilu "Grzybiarzwlesie", na którym widać duży kosz wypełniony grzybami. W środku znajduje się boczniak ostrygowaty, czyli popularny, jadalny grzyb, ceniony za smak oraz właściwości zdrowotne.
"Najsmaczniejsze są niezbyt duże kapelusze. W celach konsumpcyjnych uprawiany jest na słomie lub drewnie. Ma niezwykłe właściwości zdrowotne, obniża poziom cukru i cholesterolu, jest także źródłem wielu witamin i białka. Należy do najczęściej uprawianych i sprzedawanych na świecie" - tłumaczą Lasy Państwowe Nadleśnictwo Dębica.
Cechą charakterystyczną takiego grzyba jest jego kapelusz o średnicy 5-25 cm, szaro-biały lub szaro-brązowy, z blaszkami zbiegającymi na krótki, boczny trzon. Boczniak ostrygowaty często rośnie w skupiskach na pniach drzew liściastych, takich jak buk, topola, wierzba. W lasach pojawia się od późnej jesieni do zimy, przeważnie do grudnia, ale jak widać, nie jest to regułą.
Jakie grzyby rosną zimą w polskich lasach?
O tej porze roku w lasach możemy zbierać nie tylko wspomnianego boczniaka. Grzyby pojawiają się szczególnie w momencie odwilży, ponadto eksperci uważają, że zimowe grzybobranie jest bezpieczniejsze, ponieważ nie ma wówczas trujących sobowtórów jadalnych gatunków.
Zatem jakie grzyby z powodzeniem można zbierać zimą w polskich lasach? Oprócz boczniaka ostrygowatego warto rozglądać się za płomiennicą zimową, nazywaną potocznie zimówką, uszakiem bzowym, łycznikiem późnym.
Ten ostatni w większości źródeł jest opisywany jako grzyb jadalny, ale nieco mniej smaczny od boczniaka. Jednak wyniki najnowszych badań sugerują, aby nie spożywać go zbyt często, ponieważ chłonie dużo szkodliwych substancji z atmosfery - dodają eksperci z Lasów Państwowych.








