Reklama

Reklama

Wielka Zmiana: Rosja wskrzesza leninowskich Pionierów

Kilkanaście dni temu w rosyjskiej Dumie złożono projekt ustawy powołującej do życia organizację dla dzieci o nazwie Wielka Zmiana. Inicjatywa ta bezpośrednio nawiązuje do leninowskich Pionierów i ponurej spuścizny ZSRR. W ten sposób władze Rosji wykonują kolejny krok w stronę indoktrynacji najmłodszych pokoleń.

19 maja roku 1922 w Związku Radzieckim utworzona została Wszechzwiązkowa Organizacja Pionierska imienia Włodzimierza Lenina zrzeszająca dzieci i młodzież z całego kraju. 

Funkcjonujący jako przybudówka Komsomołu, czyli Komunistycznego Związku Młodzieży, Pionierzy początkowo byli dobrowolną, elitarną grupą. Z czasem jednak członkostwo w organizacji stało się w zasadzie obowiązkowe dla wszystkich dzieci w wieku wczesnoszkolnym, a jej szeregi liczyły miliony uczniów. 

Głównym celem Pionierów było ukryte pod płaszczykiem elementów czegoś na kształt harcerstwa wpajanie młodzieży ideologii komunistycznej już od najmłodszych lat. W ten sposób można było produkować kolejne pokolenia wiernych i posłusznych obywateli. 

Reklama

Ruch rozwiązano w 1991 roku, ale projekt indoktrynacji dzieci nie został zarzucony. W ostatnich latach, kiedy do władzy doszła administracja Władimira Putina, jawnie czerpiąca z ideowego dziedzictwa ZSRR, powstawały kolejne stowarzyszenia przeznaczone dla najmłodszych.

100 lat po założeniu Wszechzwiązkowej Organizacji Pionierskiej (i ponad 30 od upadku Związku Radzieckiego) zdecydowano się pójść o krok dalej. 19 maja, w setną rocznicę narodzin Pionierów, w rosyjskiej Dumie złożono projekt ustawy, na mocy której utworzona zostanie organizacja Wielka Zmiana (Bolszaja Peremena). W założeniu ma być ona połączeniem funkcjonujących od lat Junarmii, Rosyjskiego Ruchu Uczniów oraz Autonomicznej Organizacji Non-profit "Wielka Zmiana" (ANO "Bolszaja Peremena").

Junarmia, czyli Wszechrosyjskie Narodowe Stowarzyszenie Patriotyczne i Ruch Społeczny "Młoda Armia", to paramilitarna organizacja powołana przez generała Siergieja Szojgu, zrzeszająca młodzież w wieku szkolnym, porównywana do nazistowskiego Hitlerjugend. 

O stowarzyszeniu zrobiło się głośno kilka tygodni temu, po tym jak w wyniku niepowodzeń w Ukrainie Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej wydało rozkaz mobilizacji 17-letnich junarmistów.

Jak informuje serwis “Biełsat", członkostwo w Wielkiej Zmianie ma być dobrowolne, a w jej szeregi będzie mogło “wstąpić" już 6-letnie dziecko, czyli “takie które rozpoczyna naukę w miejscowym systemie edukacji".

W ustawie można przeczytać, iż Wielka Zmiana będzie miała wpływ na edukację i wychowanie dzieci, a jej celem jest "pomoc w prowadzeniu polityki państwa dotyczącej dzieci i młodzieży, udział w ich kształceniu, wyborze zawodu oraz organizacji czasu wolnego". Jak podaje rosyjska stacja telewizyjna RBK, stowarzyszenie ma “wpajać dzieciom i młodzieży patriotyzm, miłość do ojczyzny i obywatelskość". 

To właśnie te zapisy zdaniem obserwatorów zdradzają jawne nawiązanie do idei Pionierów sprzed 100 lat. Nikt nie ma bowiem złudzeń, co do tego, co może oznaczać możliwość ingerencji w wychowanie i edukację oraz wpajanie miłości do ojczyzny w rosyjskim wydaniu.

Jak ustaliła "Rzeczpospolita" Wielka Zmiana ma mieć swój oddział w każdej szkole na terenie Federacji Rosyjskiej. Ustalono nawet dokładny plan, zgodnie z którym połączone szeregi trzech organizacji mają mieć łącznie 18 mln członków.

Jako opiekunowie zostaną powołane młode pełnoletnie osoby po szkole średniej. Nikt nie będzie wymagać odpowiedniego wykształcenia, jedynym wymogiem będzie to, aby nie były to osoby uznane za agentów zagranicznych. 

Niezależne media zza naszej wschodniej granicy zwracają także uwagę na fakt, iż szefem rady nadzorczej nowego ruchu dzieci i młodzieży ma być nie kto inny jak sam prezydent Władimir Putin. Będzie on także decydował o składzie rady.

Według źródeł “Biełsatu" szefem zarządu Wielkiej Zmiany zostanie prawdopodobnie Damir Fattachow, obecnie zastępca kierownika Rosmołodioży, Federalnej Agencji do spraw Młodzieży. 

Na stronach serwisu można przeczytać także, iż rosyjska rzecznika praw dzieci oficjalnie udzieliła zgody na organizowanie w szkołach tzw. akcji wsparcia dla wojska lub “flashmobów patriotycznych". W praktyce są to często zatrważające, propagandowe happeningi. 

Uczniowie fotografują się w bluzach z wielkimi literami “Z", angażowani są w wiece poparcia z flagami i wykonują przed obiektywem nazistowskie gesty. W jednej ze szkół odegrano nawet scenę powieszenia dziewczynki, grającej członkinię ruchu partyzanckiego z czasów II wojny światowej, przez uczniów udających niemieckich żołnierzy, a uczestnicy inscenizacji deklarowali gotowość do "walki z nazizmem". 

Przeczytaj także:

Junarmia: Fanatycznie oddane młode wojsko Putina

Ukraińscy żołnierze złapali rosyjskiego snajpera. Byli w szoku

"Wyglądają jak banda bezdomnych". Ukrainka opowiedziała o rosyjskiej armii

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wojna w Ukrainie | junarmia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy