Spis treści:
- Próg to nie miejsce na powitania. Najczęstszy błąd gospodarzy
- Pośpiech w przedpokoju. Goście mogą być zdezorientowani
- Zamieszanie z obuwiem, czyli kłopotliwa sprawa kapci
- Jak postępować z prezentami?
Próg to nie miejsce na powitania. Najczęstszy błąd gospodarzy
Mimo że współcześnie odchodzi się od bardzo sztywnych reguł, a wśród znajomych i przyjaciół powinniśmy czuć się swobodnie, klasyczny savoir-vivre nadal podpowiada, jak zachować się z klasą.
Jedną z najbardziej powszechnych wpadek jest wylewne witanie się z gośćmi w drzwiach lub na wycieraczce. Próg domu od wieków miał znaczenie symboliczne i według popularnego przesądu nie powinien dzielić dwóch osób podczas powitania. To znany zwiastun pecha, a z ludowymi mądrościami lepiej nie igrać. Choć oczywiście możemy traktować je z przymrużeniem oka, nadal jest to zachowanie dość nieeleganckie.
Dobry gospodarz szeroko otwiera drzwi, zaprasza przybyłych do środka i pozwala im spokojnie przekroczyć próg. Na gesty powitalne przychodzi pora dopiero w momencie, gdy goście zamkną za sobą drzwi i bezpiecznie odłożą parasole czy torby.
Pośpiech w przedpokoju. Goście mogą być zdezorientowani
Tuż po wejściu do domu czy mieszkania goście potrzebują chwili na spokojne odłożenie swoich rzeczy osobistych. Ogromną wpadką gospodarza jest ignorowanie ściągniętych płaszczy czy kurtek i zmuszanie przybyłych do samodzielnego szukania miejsca na odzież.
Równie niewłaściwe jest natychmiastowe wyrywanie okryć z rąk, co sprawia wrażenie pośpiechu i niecierpliwości. Goście poczują się nieswojo w tak nerwowej atmosferze. Spokojnie odbierz płaszcze i odwieś je na wieszak lub zaprowadź gości do pokoju, w którym mogą odłożyć swoją odzież.

Zamieszanie z obuwiem, czyli kłopotliwa sprawa kapci
Kwestia zdejmowania butów od dawna budzi gorące dyskusje, lecz zasady etykiety nie pozostawiają złudzeń. Gospodarz pod żadnym pozorem nie powinien prosić gości o zdjęcie obuwia ani nie wręczać im kapci - często już mocno wysłużonych.
Oferowanie używanego obuwia jest uznawane za ogromny brak wyczucia i naruszenie strefy komfortu. Należy też wziąć pod uwagę, że przygotowana przez gości stylizacja tworzy spójną całość, w której eleganckie buty odgrywają ważną rolę, zwłaszcza przy specjalnych okazjach. Zmuszenie kogoś do paradowania boso, w skarpetkach lub mało szykownych bamboszach niszczy poczucie elegancji.
Choć czystość podłogi nie powinna być stawiana wyżej niż dobre samopoczucie gości, sytuacja zmienia się nieco, gdy na drogach zalega błoto albo śnieg. Wtedy najlepszym wyjściem jest umówienie się z zaproszonymi osobami już wcześniej, że przyniosą własne obuwie na zmianę.
Jak postępować z prezentami?
Wielu gości nie lubi przychodzić z pustymi rękami. Częstym zwyczajem jest przynoszenie drobnych upominków, takich jak kwiaty czy słodkości. Sposób, w jaki gospodarz przyjmuje prezenty, stanowi ważny sprawdzian ze znajomości etykiety towarzyskiej.
Największym nietaktem jest odłożenie przyniesionego bukietu na bok - bez włożenia go do wazonu z wodą lub schowania deseru do szafki z myślą o późniejszym wykorzystaniu. Kwiaty należy niezwłocznie umieścić w wazonie i postawić w widocznym miejscu, okazując w ten sposób docenienie gestu. Przyniesiony przez gości poczęstunek warto z kolei otworzyć, położyć na stole i zachęcić wszystkich do degustacji.
Znajdź codzienną dawkę inspiracji od urody i zdrowia po podróże i styl życia. Sprawdź, co nowego na kobieta.interia.pl













