Reklama

Reklama

Właściciele zwierząt chorują dwa razy rzadziej

Badanie autorstwa Eriki Friedmann przeprowadzone w latach 80. XX wieku wykazało, że właściciele zwierząt domowych, którzy przeszli zawał serca, umierali rzadziej niż osoby nieposiadające czworonożnego przyjaciela. 

Reklama

Inne badanie dowiodło, że u posiadaczy zwierząt odnotowuje się niższy poziom kortyzolu zwanego hormonem stresu. Nadmiar kortyzolu zwiększa ryzyko bezsenności, nadciśnienia tętniczego i depresji.

Jak podkreślają eksperci, obcowanie ze zwierzętami jest szczególnie istotne w dobie pandemii. 

- Utrata towarzystwa innych ludzi i związane z samotnością zaburzenia psychiczne to jedno z naszych największych zagrożeń - zaznacza prof. Terry Clower z George Mason University. I dodaje, że opieka nad zwierzakiem może być swego rodzaju substytutem więzi z bliskimi. 

- Rozłąkę z rodziną i przyjaciółmi będzie nam łatwiej znieść mając u boku czworonożnego przyjaciela, którym możemy się zająć. Pozytywnie wpłynie to nie tylko na poziom aktywności fizycznej, ale także kondycję naszej psychiki i samopoczucie - konkluduje. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje