Work-life balance odchodzi do lamusa? Oto nowy pracowniczy trend
W ostatnich latach kwestia godzenia pracy zawodowej z życiem prywatnym jest coraz częściej poruszana. Młode pokolenia nie wyobrażają sobie już pracy po godzinach czy zaniedbywania własnych pasji czy rodziny na rzecz kariery. Mimo to popularny work-life balance, czyli wyraźne rozgraniczenie pracy i czasu wolnego wydaje się odchodzić w zapomnienie, a popularność zyskuje inny trend. Czym jest " work-life blending"?

Spis treści:
- Na czym polega work-life balance?
- Czym jest work-life blending?
- Work-life blending poprawia kreatywność i wydajność?
- Pułapki mieszania pracy z życiem osobistym
Na czym polega work-life balance?
Work-life balance to nic innego, jak umiejętne zarządzanie czasem i godzenie życia zawodowego z prywatnym. Trend ten miał być odpowiedzią na społeczne bolączki - przepracowanie, wypalenie zawodowe i brak czasu na życie rodzinne czy realizowanie pasji. W ramach tej koncepcji należało unikać nadgodzin, a przede wszystkim nie "zabierać" pracy do domu - nie odpisywać na maile, nie odbierać telefonów czy nie realizować zadań w wolnym czasie. Jednym z ważniejszych założeń work-life balance jest też wyraźne rozgraniczenie pracy i życia osobistego. Praca powinna być wykonywana w określonych godzinach, dzięki czemu łatwiej zaplanować czas wolny.
Pokłosiem tego trendu było wprowadzenie dyrektywy UE, tzw. dyrektywy work-life balance, czyli wydłużenie urlopów rodzicielskich oraz zmiany w prawie dotyczące elastycznej pracy dla rodziców (w tym możliwość wykonywania pracy zdalnej dla opiekunów dzieci do lat 4 na stanowiskach, na których jest to możliwe).
Czym jest work-life blending?
Work-life blending to nowy trend, który odchodzi od sztywnych granic na rzecz elastyczności i organizacji pracy według własnych potrzeb. Oznacza dosłownie "mieszanie", "łączenie" obowiązków zawodowych z życiem prywatnym. Zgodnie z tą koncepcją pracownik może wykonywać zadania w dowolnym czasie w ciągu dnia. Dzięki temu w "standardowych" godzinach może załatwić dowolne sprawy albo spędzić czas z dzieckiem. Taki model pracy świetnie sprawdza się w firmach, w których liczy się przede wszystkim terminowa realizacja zadań i projektów. Według ekspertów work-life blending pozwala zmniejszyć stres i zwiększyć zadowolenie z życia. Główną zaletą jest brak życia z zegarkiem w ręku, które często wiąże się z wyścigiem między biurem a przedszkolem dziecka.
- Nie mam sztywnych godzin pracy, kiedy potrzebuję, pracuję nawet późnymi wieczorami. Dzięki temu w ciągu dnia mam czas na spacer w słońcu i przygotowanie obiadu o 14.00. Uważam, że na takim rozwiązaniu wygrywam zarówno ja, jak i pracodawca. Wywiązuję się ze swoich obowiązków na czas, a w dodatku naprawdę rzadko biorę zwolnienia lekarskie na opiekę nad dzieckiem. Kiedy choruje, ja pracuję głównie wieczorami i krótko w ciągu dnia" - zdradza 36-letnia Aneta, na co dzień pracująca w agencji marketingowej.
Work-life blending poprawia kreatywność i wydajność?
Zdaniem ekspertów od rynku pracy nowy trend ma wiele korzyści. Pozwala pracownikom na etacie poczuć większą wolność. Nie muszą już brać urlopu, by załatwić pilną sprawę w urzędzie albo pójść do lekarza. Każdy może zarządzać własnym czasem i pracować wtedy, kiedy mu najwygodniej. "Sowy" nie muszą zrywać się świtem do pracy, a "skowronki" wciąż mogą zaczynać i kończyć pracę wcześniej. Nikt ich jednak nie rozlicza z krótszych czy dłuższych przerw w pracy. Nie od dziś też wiadomo, że nie jest możliwe skupienie się na pracy przez 8 godzin, nasza wydajność spada z każdą godziną i poprawia się magicznie tuż przed końcem "dniówki". Przerwa na spacer czy domowe zajęcia pozwala odświeżyć umysł i rozruszać mięśnie. A dzięki temu pracownik może wrócić do obowiązków ze zdwojoną siłą. Takie rozwiązania sprzyjają kreatywności i efektywności.

Pułapki mieszania pracy z życiem osobistym
Work-life blending na pewno nie jest dla każdego. W takim trybie najlepiej odnajdą się osoby dobrze zorganizowane i potrafiące zarządzać swoim czasem. W przeciwnym wypadku wykonywanie obowiązków zawodowych może rozciągać się na cały dzień. W efekcie zamiast elastycznego trybu pracy zyskamy przemęczenie i wypalenie. Taki model nie sprawdzi się też raczej w przypadku pracy zespołowej, która wymaga regularnego kontaktu między współpracownikami.
Osoby, które mogą w ten sposób pracować, muszą też odpowiedzialnie podchodzić do swoich zadań. Taki system opiera się na wzajemnym szacunku i zaufaniu pracodawcy i pracownika.
A wy co myślicie o takim systemie pracy?
Znajdź codzienną dawkę inspiracji od urody i zdrowia po podróże i styl życia. Sprawdź, co nowego na kobieta.interia.pl











