Wysyłanie zabawnych filmików wzmacnia relacje? Naukowcy potwierdzają
Kolejny kwadrans spędzasz na scrollowaniu mediów społecznościowych. Z jednej strony sprawia ci to przyjemność, z drugiej wywołuje pewne wyrzuty sumienia. Pożeracz czasu i zupełnie nierozwijająca forma spędzania wolnych chwil - tak najczęściej jest postrzegany ten rodzaj aktywności. Naukowcy jednak przekonują, że nie wszystkie działania w sieci są bezwartościowe, a niektóre z nich mogą realnie wzmacniać relacje międzyludzkie.

Spis treści:
- Cyfrowy gest czułości pod lupą badaczy
- Nowoczesna forma okazywania troski
- Co łączy ludzi z pingwinami? Odpowiedź zaskakuje
- Rodzaj treści jest ważny. Dlaczego stawiamy akurat na zwierzęta?
- Internet nie zawsze jest powierzchowny
Cyfrowy gest czułości pod lupą badaczy
Momentami można odnieść wrażenie, że internet, a w szczególności media społecznościowe, śmiesznymi filmikami stoi. Chętnie oglądamy je dla relaksu i z takim samym entuzjazmem przesyłamy je dalej. Choć z jednej strony na sile przybiera trend cyfrowego detoksu i ograniczania korzystania z sieci w maksymalnym stopniu, z drugiej naukowcy dostrzegą pozytywny wpływ niektórych przyzwyczajeń na relacje międzyludzkie.
Badacze z Concordia Univesity i ESSEC Business School przeanalizowali zjawisko dzielenia się w sieci zdjęciami oraz filmami ze zwierzętami. Ich wnioski okazały się zaskakująco pozytywne.
Nowoczesna forma okazywania troski
Internet pełen jest filmików z rozbrykanymi szczeniakami, śpiącymi w zabawnych pozycjach kotami i pandami, których niezdarność potrafi wywołać salwy śmiechu. Wiele osób nie zachowuje takich widoków wyłącznie dla siebie. Wysyłanie materiałów znajomym, rodzinie czy partnerowi staje się naturalnym odruchem i jednocześnie zamienia się w ważny komunikat.
"To mi o tobie przypomniało", "myślę o tobie", "dzielimy te same skojarzenia, doświadczenia, wspomnienia i poczucie humoru" - tego rodzaju wiadomości można nadać w prosty sposób, nawet jeśli nie napiszemy ani słowa. Choć łatwo uznać to za błahostkę, naukowcy przekonują, że takie zachowania mają znacznie większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.

Co łączy ludzi z pingwinami? Odpowiedź zaskakuje
Wysyłanie innym osobom "uroczych treści" pomaga budować i podtrzymywać relacje, a także wzmacnia poczucie bliskości. To szczególnie ważne, gdy z rozmaitych przyczyn nie jesteśmy w stanie spotykać się z ważnymi dla nas osobami tak często, jak byśmy chcieli.
Autorzy badania opisują to zachowanie jako rodzaj "digital affective encounter", czyli cyfrowego doświadczenia emocjonalnego. W praktyce chodzi o coś bardzo prostego. Przesyłając komuś filmik z wydrami trzymającymi się za ręce albo kotem przytulającym pluszowego misia, pokazujemy drugiej osobie, że o niej myślimy.
Naukowcy porównują ten mechanizm do zjawiska znanego jako "pebbling". Termin swoją genezę ma w zachowaniu pingwinów, które wręczają partnerowi kamyczki jako symbol zainteresowania i przywiązania. Według badaczy ludzie robią dziś coś podobnego, jednak zamiast kamyków, wysyłają sobie memy, gify i zdjęcia uroczych zwierzaków.
Rodzaj treści jest ważny. Dlaczego stawiamy akurat na zwierzęta?
Nie chodzi wyłącznie o sam obrazek, ale o przesłanie w nim ukryte. Komunikujemy w ten sposób, że dana osoba jest dla nas ważna. Nie tylko dobrze ją znamy, wiemy, co ją rozśmieszy, ale też wyrażamy chęć poprawienia jej humoru.
Treści ze zwierzętami od lat należą do najpopularniejszych materiałów w internecie. Zdaniem badaczy wynika to z tego, że budzą emocje, które są uniwersalne i bezpieczne. Urzekające zwierzaki wywołują ciepłe reakcje i rozładowują napięcie. Przy okazji pozwalają na chwilę oderwać się od stresujących wiadomości dominujących w serwisach informacyjnych i mediach społecznościowych.
Internet nie zawsze jest powierzchowny
Oto nowoczesny język relacji. Nie każdy codziennie dzwoni do przyjaciół czy rodziny, ale wiele osób utrzymuje regularne kontakty z bliskimi właśnie poprzez podejmowanie drobnych internetowych akcji. W ten sposób cyfrowe gesty pozwalają utrzymywać poczucie obecności drugiej osoby w naszym życiu.
Badanie okazuje się więc interesującym głosem w dyskusji o wpływie social mediów na relacje. Przez lata internet oskarżano głównie o ich spłycanie i powierzchowność. Miał być raczej narzędziem osłabiania więzi społecznych. Tymczasem autorzy publikacji pokazują, że może dawać przestrzeń do drobnych, pozytywnych interakcji.
Nadal jednak trudno oczekiwać, że to wystarczy do budowania głębokich więzi. Najbezpieczniej będzie traktować opisywany mechanizm jako wsparcie, ale nie jedyną drogę okazywania czułości i zainteresowania drugim człowiekiem.
Chcesz lepiej zrozumieć siebie i innych? Poznaj sprawdzone porady dotyczące inteligencji emocjonalnej, typów osobowości i relacji międzyludzkich. Zajrzyj na kobieta.interia.pl/psychologia












