Reklama

Reklama

Złodziejskie metody. Włamywacze są coraz bardziej bezczelni

Współczesny złodziej to zazwyczaj wcale nie stereotypowy zbir z łomem i workiem na łupy. Przestępcy czyhający na nasz dobytek są coraz bardziej podstępni, a kradzieży dokonują w białych rękawiczkach. Czasami sami zapraszamy ich do mieszkań.

Dom powinien być oazą spokoju oraz bezpieczeństwa. Miejscem, w którym czujemy się swobodnie i nic nam nie grozi. Z tym niestety różnie bywa, bo jak pokazują statystyki, ktoś próbuje nam to odebrać. Z roku na rok rośnie liczba kradzieży w Polsce, a nieco większa wykrywalność sprawców jest raczej niewielkim pocieszeniem.

Reklama

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2017 roku doszło do ponad 65 tysięcy włamań, a w 2019 – już 71 tys. Równocześnie stróżom prawa częściej udaje się także schwytać przestępców, bo wykrywalność wzrosła z 36 do 46 proc. Raport Stowarzyszenia Dom Bezpieczny, w którym znajdziemy szczegółowe dane na ten temat, może zaniepokoić zwłaszcza mieszkańców województw dolnośląskiego, mazowieckiego, śląskiego i pomorskiego. Tam problem jest największy.

Liczby to oczywiście nie wszystko, bo zmieniają się także złodziejskie metody. Trudno nie odnieść wrażenia, że ludzie czyhający na nasz dobytek zachowują się coraz bardziej podstępnie i bezczelnie. Warto przyjrzeć się temu zjawisku, aby ustrzec się przed najgorszym.

Głuchy telefon

Niegdyś był to sposób wykorzystywany znacznie częściej, ale postęp technologiczny nieco utrudnił życie włamywaczom. Ci zdobywali numer telefonu stacjonarnego, który znajduje się w obserwowanej nieruchomości, a później regularnie dzwonili. W ten sposób mogli ustalić ramy czasowe, kiedy w domu czy mieszkaniu na pewno nikogo nie ma. Urządzenie komórkowe nie daje już takiej pewności.

Szarpanie za klamki

Zazwyczaj dochodzi do tego w środku nocy, ale niektórzy próbują także za dnia. W pierwszym przypadku złodziej liczy na to, że wszyscy mieszkańcy już od dawna smacznie śpią. Niezauważony wchodzi do środka i po cichu wynosi cenne łupy, dlatego tak ważne jest sprawdzanie zamków tuż przed snem. Włamywacze dzienni zadowolą się torebką czy portfelem, które zostawimy w przedpokoju.

Obserwacja

Do kradzieży coraz częściej dochodzi spontanicznie i bez większego przygotowania, ale niektórzy przestępcy chcą mieć jednak pewność, że nic (i nikt) ich nie zaskoczy. W tym celu nawet przez kilka dni obserwują domy i mieszkania, do których chcą się dostać. Ułatwione zadanie mają w miesiącach zimowych, gdy wcześnie robi się ciemno i światło lub jego brak zdradza, czy mieszkańcy są na miejscu.

Na akwizytora

Zazwyczaj chodzą parami i na pierwszy rzut oka zupełnie nie przypominają groźnych bandytów. Na swój cel najczęściej wybierają starsze osoby, licząc na ich niedostateczną czujność. Jeden ze wspólników rozpoczyna prezentację produktu, a drugi niepostrzeżenie rabuje inne pomieszczenia. Zaaferowany senior zazwyczaj zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy i odnotowuje kradzież w momencie, gdy sprawcy są już daleko.

O jeszcze bardziej podstępnych sposobach przeczytasz dalej.

Dowiedz się więcej na temat: włamywacz | włamanie | kradzież

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje