Czas na promocję polskich produktów

Fundacja "Teraz Polska" organizuje po świętach w sieci Tesco w Anglii promocję polskich produktów.

W angielskich sklepach Tesco wprowadzenie polskich produktów ma być połączone z degustacją bądź prezentacją. Mają to być głównie produkty spożywcze. Po zakończeniu okresu testowego, raport w sprawie jakości i odbioru towarów zostanie udostępniony brytyjskim konsumentom. Będzie on również przesłany na ręce polskich producentów.

Reklama

Jeśli będzie pomyślny, zapoczątkuje to rozmowy na temat szczegółów technicznych kontraktu: przede wszystkim towary muszą być produkowane w ilości wystarczającej do zaopatrzenia wszystkich 760 supermarketów Tesco funkcjonujących w wielkiej Brytanii. To właśnie w nich zakupy robi 14 milionów Brytyjczyków.

O tym, że "reklama i promocja to dźwignia handlu" dobrze wiedzą Niemcy. U naszych zachodnich sąsiadów, którzy walczą z dużą konkurencją ze strony innych krajów Unii Europejskiej, w walce o rynek wyspecjalizowali się przedsiębiorcy rolni. Klienci poszukują tam przede wszystkim produktów ekologicznych, które jeśli już pokazują się w sklepach, to są drogie.

Promowanie takich towarów wspiera niemiecki rząd. Od ponad półtora roku każdy niemiecki producent działający ekologicznie dostaje markę "Bio". Dzieki temu klienci w sklepach od razu widzą, że mają do czynienia ze zdrowym i niemieckim produktem.

Jednak jak twierdzi berliński korespondent, polskie produkty są dużo smaczniejsze, nawet od tych ekologicznych produkowanych w Niemczech. Niestety, żywność z Polski można kupić w Niemczech jedynie w sklepach polonijnych. Korzystają z nich także Niemcy, ale tylko ci, którzy już poznali tę żywność.

W promowaniu polskich produktów w Niemczech będzie musiał pomóc rząd. Jest to o tyle ważne, że polskie produkty spożywcze mają po prostu sporą szansę na powodzenie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje