Idźmy na całość!

Do walki o całkowity zakaz aborcji mężnie wkroczyły żony polityków. Barbara Giertych domaga się nie zmiany, lecz likwidacji ustawy. Żadna ustawa o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży nie jest, jej zdaniem, potrzebna.

Wystarczy kodeks karny. Za aborcję należy karać jak za płatne morderstwo. Kobieta może czasem liczyć na złagodzenie kary, jeśli zbrodni dokonała w afekcie. Pod apelem dzielnej Barbary podpisały się też inne żony. Pani Wiechecka, Orzechowska, Wierzejska. Po co myśleć, rozważać, dostrzegać złożoność sytuacji? Czy nie prościej zakazać? Oczywiście. Po co słuchać tych, którzy są przeciw zmianom Konstytucji i mają mocne argumenty, skoro nie mają władzy? Nie ma powodu, żeby się z nimi liczyć. Idźmy na całość! W wyniku gwałtu nastolatka zaszła w ciążę? Niech rodzi! W końcu, co dziecko winne, że powstało z gwałtu? A ona? Pewnie sama sobie winna.

Reklama

Dziewczęta są takie nieostrożne. Nieskromny strój, nocne imprezy - to przecież zachowania ryzykowne. Przyzwoita dziewczyna powinna siedzieć w domu. No i ubierać się stosownie. Że większość gwałtów zdarza się w rodzinie? No to po co się z tym obnosić? Pierzmy brudy we własnym domu. A kobiety uczmy ostrożności, a nie mężczyzn panowania nad popędem. To oczywiste. Tak samo jak to, że minister Orzechowski chce dziewczynki wychowywać w czystości. Chłopcy, wiadomo, muszą się wyszumieć.

Nasza kultura chętnie przerzuca odpowiedzialność na kobiety. Za co? Za wszystko. Weźmy Fundusz Alimentacyjny, którego przywrócenia od kilku lat domagają się samotne matki. Bezskutecznie. Polska rodziną stoi i rodzinę należy umacniać. Wspierać samotne matki? To przeciw rodzinie. I właściwie czemu są samotne? Pewnie same są sobie winne. Albo żyły bez ślubu, albo się rozwiodły. Nie wiadomo, co gorsze.

Żona posła Wierzejskiego opowiada na łamach "Dziennika": "Często decyzje o rozwodzie podejmowane są pochopnie, przez młodych małżonków, w przypływie emocji czy z inspiracji np. teściowej." Dlaczego akurat teściowej? No bo jest kobietą. Kobiety z natury kuszą do złego. Źle wychowują synów, podburzają córki. "Racjonalne wydają mi się więc pomysły utrudnień w procedurach rozwodowych" - mówi pani Wierzejska. Jeśli ktoś się rozwiedzie mimo tych utrudnień, warto go ukarać.

Dowiedz się więcej na temat: żona | matki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje