Kobiety w polskim reggae

Jamajska muzyka ma prawo bytu w naszym zimnym kraju? Jak polskie wokalistki odnajdują się w tej stylistyce? Przekonaj się, jak brzmi kobiece reggae.

Reggae wywodzi się z Jamajki i jest tam najbardziej charakterystyczną muzyką. Największy rozwój przeżyła pod koniec lat 50. i po uzyskaniu niepodległości przez Jamajkę w 1962 roku. Muzyka reggae łączy się bezpośrednio z ruchem Rastafarai, którego wyznawcy wierzą w boga Jah i walczą o równouprawnienie rasowe. Najczęstsze tematy, które możemy odnaleźć w tym gatunku, to miłość, wolność i pokój.

Reklama

Reggae za sprawą pozytywnego przekazu i relaksacyjnego rytmu dotarło także do innych zakątków świata. Wiele osób zafascynowanych filozofią Rastafarai, zaczęło naśladować Boba Marleya - najsłynniejszego muzyka reggae. Muzyka ta pojawiła się w Polsce już w latach 80. Z początku była domeną mężczyzn, jednak wraz z rozwojem propagandy pozytywnych treści, panie także zaczęły ją grać.

Polska wersja reggae (podobnie jak w reszcie Europy i na świecie) przeplata się z dubem, ska i raggamuffin, ale najczęściej z dancehallem - czyli jej taneczną, dyskotekową odmianą.

Nasza rodzima scena nie jest tak duża jak rdzenna - jamajska, lub choćby amerykańska, jednak na brak różnorodności nie można narzekać. Panie z pewnością dodają jej kolorytu, stanowiąc swego rodzaju wisienkę na muzycznym torcie.

Monilove - dancehallowa mama

Monilove z branżą muzyczną związana jest od dawna. Początkowo jako obserwatorka, obecnie jako artystka. Zaczynając swoją przygodę z mediami w latach 90. pracowała jako dziennikarz muzyczny, między innymi w Polsacie. Zajmowała się głównie promowaniem młodych artystów. Teraz, po latach doświadczeń zarówno zawodowych, jak i tych związanych z życiem prywatnym, podbija media jako wokalistka reggae.

Przez dłuższy czas Monilove usłyszeć można było tylko gościnnie, na płytach innych wykonawców, jednak w tym roku światło dzienne ujrzała jej autorska płyta. "MoniLoveMusic", bo o tym albumie mowa, utrzymany jest w klimatach wcześniej wspomnianego dancehallu. Dominują taneczne brzmienia, nie brakuje jednak także utworów skłaniających do refleksji. Artystka balansuje między trudnymi, życiowymi tematami, a nieskrępowaną zabawą.

Białostoczanka śpiewa o ciężkich momentach w swoim życiu. Porusza osobiste tematy, takie jak bycie żoną alkoholika czy samotne wychowywanie dziecka. "Zęby na półkę, bezsilność pali, syn płacze mnie chce się płakać" - słyszymy w utworze "Dancehallmamma", opisującym jej trudne macierzyństwo. Jednak, mimo że życie nie traktowało wokalistki ulgowo, potrafi znaleźć w nim pozytywy. W tym samym utworze zachęca do czerpania radości z małych rzeczy i przekonuje, że nie warto się smucić słowami "sam przyznaj, lepiej być szczęśliwym niż w swym nieszczęściu pławić się".

Wartym uwagi utworem jest także piosenka "Tatuaże", w której Monilove opisuje swoje zamiłowanie do ozdabiania skóry. Opisuje zabieg wstrzykiwania tuszu pod skórę jako rytuał, w trakcie którego doznaje ekstazy. Cytując artystkę: "Jestem wierna twoim igłom bardziej niż mężowi, bo nikt nigdy tak jak one lepiej mi nie zrobi".

Pierwsza dama polskiego reggae - Marika

Marika jest najbardziej znaną polską wokalistką reggae. Swoją przygodę z muzyką zaczynała w 2002, śpiewając w zespole Bass Medium Trinity razem z innym znanym wokalistą - Frenchmanem. Dwa lata później ukazała się ich pierwsza płyta "Mówisz i masz", która była przepustką do koncertów w całej Polsce. Oficjalnie solową karierę rozpoczęła dopiero w 2007 roku, wydając singiel "Moje serce", zwiastujący jej album "Plenty".

Zarówno singiel, jak i cała płyta zostały pozytywnie przyjęte przez odbiorców, a Marice udało się dotrzeć także do osób nie słuchających na co dzień reggae. Album, oprócz klasycznych brzmień jamajskiej muzyki, zawierał utwory zahaczające o nu jazz oraz pop. Warstwę liryczną także trudno określić jako jednorodną. Marika, czując zapewne presję związaną z solowym debiutem, zaprezentowała szerokie spectrum tematyczne.

Na "Plenty" znajdziemy dużo tematów związanych z miłością i pokrewnych jej uczuciami, jak na przykład w utworze "Moje serce". Marika śpiewa w nim: "Moje serce jest pełne miłości, moje serce nie chowa urazy" apelując do słuchaczy o odrzucenie nienawiści i negatywnych emocji. Natomiast w piosence "Siła ognia", wokalistka stara się zmotywować siebie i odbiorcę do działania. Przekazuje w utworze dawkę pozytywnej energii śpiewając: "Jeżeli mocno wierzysz, jeżeli długo szukasz, jeżeli bardzo pragniesz - dostaniesz to".

W czerwcu zeszłego roku ukazał się drugi album artystki, tym razem podwójny. "Put Your Shoes On / Off" zawiera 2 płyty, przy czym druga to tylko remiksy. Na pierwszej płycie znajdziemy utwory w bardziej klasycznych brzmieniach, bezpośrednio kojarzących się z reggae czy dancehallem. Krążek "Put Your Shoes Off" to z kolei eksperymentalne, elektroniczne i najczęściej klubowe interpretacje kawałków z pierwszej płyty.

Singlowy utwór "Uplifter" jest swoistą odą do radości. Artystka wychwala w nim życie wraz ze wszystkimi jego wadami i zaletami. "Bez bólu i miłości, jaki ostatecznie ma to wszystko sens" pyta Marika. Natomiast piosenka "Filifionka" jest czymś na kształt feministycznego hymnu. Opisane są w niej relacje damsko-męskie z punktu widzenia kobiety. Panom zostaje wytknięty brak romantyzmu, brak zaangażowania i chęci do zrozumienia pań. Męskie podejście zostaje zaprezentowane za pomocą słów: "Zostań w domu, piweczko wypijemy, nagotujesz makaronu" .

Posłuchaj Mariki w serwisie Muzzo.pl

Imprezowa Lady Mocca

Lady Mocca nie ma na koncie żadnej solowej płyty, jednak możecie ją znać z kolaboracji z innymi artystami. Tworzy zespoły Cinq G i Banda Tre, w których udzielają się takie postacie jak Pan Duże Pe czy Mista Pita - prywatnie mąż Lady Mocci. Muzyka wykonywana przez owe zespoły jest stricte dancehallowa. Swoją formą zaprasza do zabawy, dużo w niej skocznych rytmów i bujających brzmień.

Tematyka adekwatnie do podkładów traktuje o przyjemniejszej stronie życia. Brak tutaj poważnych, życiowych refleksji czy smutnych prawd o świecie. Wokalistka skupia się w swoich tekstach na opisywaniu imprez i zachęcaniu słuchaczy do uczestniczenia w nich. Dobrym przykładem jest tutaj kawałek "A my nie mówimy pas", w którym pojawiają się takie zwroty jak: "Wszyscy w górę dłonie, wszyscy w górę ręce, to wibracja, która sprawia, że chcesz tego więcej".

Wyjątkiem od imprezowej reguły jest utwór "Śmietnik". Słowami: "Śmietnik widzę wszędzie, pytam się dziś was, co za kilka lat z tej ziemi będzie" wokalistka podejmuje temat ochrony środowiska. Zmusza słuchaczy do zastanowienia się nad losem naszej planety, pytając czy przypadkiem nie zmierzamy w stronę samozagłady.

Powrotem do tematyki niekończącej się zabawy i jednocześnie najbardziej znanym utworem Lady Mocci jest "H.I.T.". Piosenka nagrana razem z raperem Numer Razem to prawdziwy klubowy przebój. Szybki dancehallowy bit w połączeniu z lekkim kobiecym wokalem, tworzy doskonałe tło do dyskotekowego szaleństwa. Aż chce się powtórzyć za Lady Moccą: "Ile możesz w miejscu stać, kiedy muza zagra ci".

Jan Favre

Dowiedz się więcej na temat: muzyka | kobieta | reggae | Marika

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje