Nominowanych jest 12 wyjątkowych kobiet

Dwanaście wyjątkowych kobiet nominowanych przez najlepsze z najlepszych, czyli laureatki poprzednich plebiscytów. Kto zostanie Kobietą Roku 2008? To zależy wyłącznie od Ciebie! Agnieszka Holland, Anna Streżyńska, Krystyna Janda, Joanna Kluzik-Rostkowska, Agata Mróz-Olszewska, Irena Eris, prof. Alicja Chybicka, Bożena Walter, Ilona Felicjańska, Katarzyna Montgomery, Elżbieta Penderecka, Milada Ślizińska - która z nich dostanie twój głos?

Do głosowania na kandydatki do tytułu Kobiety Roku 2008 zapraszamy na stronę Styl24.pl

Reklama

1. AGNIESZKA HOLLAND
reżyser. Nominowana przez Katarzynę Maćkowską, Kobietę Roku 2001.

Znakomity reżyser, ciekawa osobowość, niezwykła kobieta. Po raz pierwszy zachwyciła mnie wiele lat temu filmem Tajemniczy ogród, w tym roku doskonałym serialem politycznym Ekipa, gatunkiem zupełnie w Polsce nieznanym. Osiągnęła wysoką pozycję w Europie i na świecie, co z pewnością nie było łatwe dla kobiety reżysera z Europy Wschodniej. Jej upór i wytrwałość wzbudzają mój podziw i szacunek, natomiast to, jakim jest człowiekiem - wielką sympatię. Jest naturalna, szczera i otwarta we wszystkim, co robi, w jej zachowaniu nie ma pozy, maniery. Słowem - ciepła, serdeczna, mądra kobieta. W tym roku kończy 60 lat i nominacja to mój prezent na jej urodziny.

2. ANNA STREŻYŃSKA
prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Nominowana przez prof. Ewę Łętowską, Kobietę Roku 1991.

Za dzielność. Od lat uporczywie, mimo zaciekłych oporów i bardzo nieprzyjemnych nacisków (także politycznych, ale nie tylko), walczy z monopolistami na tym rynku. Fachowo, skutecznie, niestrudzenie.

3. KRYSTYNA JANDA
aktorka, reżyser, pisarka, felietonistka, założycielka i dyrektor Teatru Polonia. Nominowana przez Annę Dymną, Kobietę Roku 2006, Ewę Błaszczyk, Kobietę Roku 2007, oraz Hannę Tosińską-Okrój, Kobietę Roku 1995.

Anna Dymna: Krystyna Janda stworzyła teatr, w którym spełniają się twórcze marzenia aktorów w każdym wieku. W ciągu trzech lat od powstania stał się najciekawszą sceną stolicy. To miejsce, gdzie gra się z radością. Nie ma wolnego poniedziałku, jak każe tradycja teatralna, nie ma wakacyjnej przerwy! Latem aktorzy zagrali za darmo dla mieszkańców Warszawy na placu Konstytucji. I to wszystko zdarzyło się w roku, w którym umarł mąż aktorki, znakomity operator filmowy Edward Kłosiński. Osobie tak znanej w ogóle nie jest łatwo żyć, a co dopiero przeżywać utratę ukochanego mężczyzny. Krystyna Janda miała prawo załamać się, zostawić wszystko, wycofać się. Tymczasem ona dalej robiła swoje. Wiem z rozmów z kobietami, że jej postawa stała się źródłem siły dla załamanych, w trudnej sytuacji życiowej. Edward na pewno jest dumny z niej, ta nominacja jest w jego imieniu. Ewa Błaszczyk: Bez względu na to, jak jest odbierana, czy spotykają ją nagrody, czy krytyczne oceny, bez względu na to, jak toczy się jej życie, a w ostatnim roku było szczególnie trudne, ona gra, reżyseruje, zarządza teatrem. Podziwiam ją za upór, konsekwencję i wierność swoim decyzjom. Hanna Tosińska-Okrój: Talent i klasę Krystyna Janda miała zawsze, ale kiedy założyła własny teatr, pomyślałam: co za niezwykle odważna kobieta! Taka decyzja wymaga rezygnacji z bardzo wielu rzeczy: z wolnego czasu, przyjemności, innych zainteresowań, a nawet z pełnego życia rodzinnego. Krystyna Janda stoczyła wielką walkę i wygrała: na spektaklach tłumy, a bilety wyprzedane na wiele miesięcy do przodu. Udowodniła, że wszystko jest możliwe, wystarczy mocno tego chcieć. Jej przykład daje siłę i energię do działania, do realizowania najbardziej szalonych marzeń!

4. JOANNA KLUZIK-ROSTKOWSKA
była minister pracy i polityki społecznej. Nominowana przez prof. Ewę Łętowską, Kobietę Roku 1991.

Za brak nienawiści. Nie wiem, czy jej programy działań prorodzinnych są najlepsze. Ale styl, w jakim stara się realizować to, co do niej należy, konsekwencja i widoczna niezależność od fl uktuacji politycznych budzą szacunek. A przyczyną zgłoszenia jej do nagrody jest to, czego w niej nie ma: pogardy i nienawiści dla tych, którzy mają inne poglądy.

5. AGATA MRÓZ-OLSZEWSKA
siatkarka, dwukrotna złota medalistka mistrzostw Europy. Nominowana przez Jolantę Kwaśniewską, Kobietę Roku 1997.

Agata była znakomitą siatkarką (dwa razy zdobyła złoty medal mistrzostw Europy, kilkakrotnie puchar Polski) i odważną kobietą. Pragnęła zostać matką tak bardzo, że zdecydowała się na urodzenie dziecka mimo zaawansowanego nowotworu. W trakcie pobytu w szpitalu pod opieką prof. Chybickiej była dobrym duchem wszystkich pacjentów. Prowadząc heroiczną walkę z rakiem, jednocześnie apelowała o oddawanie krwi i budowanie banku dawców szpiku. Jej ostatnią wolą było założenie fundacji, która działa na rzecz osób cierpiących. Pozytywna energia od Agaty ciągle procentuje w wielu innych przedsięwzięciach - zbierane są środki na budowę specjalnego ośrodka rehabilitacji, organizowane ogólnopolskie zbiórki krwi, aukcje charytatywne czy mikołajki dla dzieci. Nominacja jest moim hołdem złożonym tej niezwykłej kobiecie.

6. IRENA ERIS
założycielka i właścicielka firmy kosmetycznej Dr Irena Eris. Nominowana przez Monikę Olejnik, Kobietę Roku 1999, oraz siostrę Małgorzatę Chmielewską, Kobietę Roku 1996.

Monika Olejnik: Kobieta przedsiębiorca z prawdziwego zdarzenia, która do sukcesu doszła własnymi siłami. Imponująca droga: od garażu, w którym zaczynała, do fabryki produkującej kosmetyki znane dziś wszystkim Polkom. Dzięki niej kobiety mogą czuć się zadbane w każdym wieku, a nawet w sytuacji, kiedy wydaje się to niemożliwe. Dr Irena Eris jako jedyna polska firma produkuje kosmetyki dla kobiet po chemioterapii. Siostra Małgorzata Chmielewska: Niewątpliwie odniosła wielki sukces ekonomiczny jako właścicielka znanej firmy kosmetycznej. Nigdy jednak rozwój marki nie stał się dla niej celem absolutnym. Przeciwnie, często dzieli ten sukces, pomagając innym. Pracowita, mądra kobieta. Wobec wszystkich życzliwa i serdeczna. Nigdy nie stała się "żelazną lady". Podziwiam ją za to, że przy tylu zawodowych obowiązkach nie zaniedbała życia rodzinnego i relacji przyjacielskich. Tym zasłużyła na moją nominację. W świecie biznesu nie znam drugiej takiej kobiety.

7. PROF. ALICJA CHYBICKA
kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Nominowana przez Ewę Błaszczyk, Kobietę Roku 2007.

Stworzyła najlepszy oddział hematologii dziecięcej. Leczy się tu chore na nowotwory dzieci z całej Polski. I to bardzo skutecznie. Średnio 60 procent, ale np. w przypadku ziarnicy złośliwej nawet 98 proc. dzieci pozostających pod jej opieką zwycięża z chorobą. Terapią genową stosowaną w klinice prof. Chybickiej leczy się dzieci tylko w nielicznych ośrodkach onkologicznych na świecie. W ciągu roku przez tę klinikę przewija się 10 tysięcy małych pacjentów. Profesor nie tylko walczy o ich zdrowie, ale robi też wszystko, by dzieci zapomniały o strasznej chorobie, np. zabiera je do zoo. Leczy, opiekuje się, a jednocześnie z uporem godnym podziwu walczy o pieniądze na klinikę i... buduje kolejną. Spokojna, wyważona, konsekwentna w tym, co robi. Marzy tylko o jednym: by jej specjalność przestała istnieć.

8. BOŻENA WALTER
dziennikarka, prezes Fundacji TVN "Nie jesteś sam". Nominowana przez Otylię Jędrzejczak, Kobietę Roku 2004.

Jej fundacja od lat pomaga dzieciom poważnie i nieuleczalnie chorym. Dzięki tej żmudnej, codziennej pracy wiele maluchów, których nie stać na kosztowne zabiegi albo terapie, dostało drugą szansę na zdrowe, lepsze życie.

9. ILONA FELICJAŃSKA
modelka, założycielka Fundacji Niezapominajka. Nominowana przez Otylię Jędrzejczak, Kobietę Roku 2004.

W życiu Ilony najważniejsze są dzieci. Ale nie tylko jej dwaj synkowie. Wspiera także te, dla których los nie był tak łaskawy, jak dla niej: dzieci chore na mukowiscydozę, nowotwory. Spełnia marzenia, pomaga im wyzdrowieć.

10. KATARZYNA MONTGOMERY
dziennikarka. Nominowana przez Monikę Olejnik, Kobietę Roku 1999.

Silna i odważna. Dwa lata temu jej życie raptownie się zatrzymało - zaatakował ją wirus, który spowodował paraliż ciała. Nie załamała się i krok po kroku wróciła do normalności. Dziś, choć nadal ma trudności z chodzeniem, prowadzi własny program w telewizji Mała czarna.

11. ELŻBIETA PENDERECKA
dyrektor Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena oraz Generalnego Festiwalu Pianistycznego w Warszawie.

Nominowana przez Janinę Ochojską, Kobietę Roku 1994.

Dzięki jej inicjatywie, działaniom i po prostu ciężkiej pracy w organizowaniu różnych imprez poziom kultury polskiej, a zwłaszcza muzycznej, rozwija się i osiąga wyżyny. To dzięki niej w ciągu ostatnich kilku lat do Polski przyjeżdżali artyści klasy światowej. Dzięki niej odbywają się na wysokim poziomie muzycznym festiwale: Wielkanocny, Pianistyczny oraz wiele innych artystycznych imprez. U boku Krzysztofa Pendereckiego, wybitnego kompozytora, organizuje życie muzyczne, nadając mu najwyższy ton. Często ta jej rola nie jest dostrzegana. Gdyby nie jej zaangażowanie i wola dania nam najpiękniejszych przeżyć, bylibyśmy skazani na zalew popkultury i imprez takich jak sylwestry pod ratuszem. Oprócz tego pomaga młodym artystom, wyławia i wspiera młode talenty, które mają oparcie na swojej drodze rozwoju. Z jej inicjatywy powstała Orkiestra Akademii Beethovenowskiej złożona z najzdolniejszych studentów i absolwentów krakowskiej Akademii Muzycznej. Bez zaangażowania Pani Elżbiety Pendereckiej życie muzyczne w Polsce byłoby o wiele uboższe. Bardzo jej za to dziękuję. Uważam, że przyznanie jej tytułu Kobiety Roku 2008 zwróciłoby uwagę na to, jak wiele piękna dzięki niej otrzymujemy.

12. MILADA ŚLIZIŃSKA
kurator wystaw zagranicznych w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. Nominowana przez Magdalenę Abakanowicz, Kobietę Roku 2000.

Dzięki niej nie musimy już jeździć do Paryża, Nowego Jorku czy Wenecji, by zobaczyć prace najlepszych współczesnych artystów, instalatorów, performatorów, takich jak: Jenny Holzer, Andres Serrano, Joseph Kosuth i Ilja Kabakov, Rosemarie Trockel, Cindy Sherman, Christian Boltanski, Shirin Neshat, Nan Godin, Pipilotti Rist, Gerhard Richter, Anri Sala. W roku 2008 przygotowała wystawę Mary Kelly, połączoną z dużą międzynarodową konferencją feministyczną. Milada Ślizińska do Polski sprowadza artystów światowych, a polskim twórcom zapewnia karierę międzynarodową, przygotowała np. wielką wystawę Leona Tarasewicza w Kunsthalle St. Annen w Lubece w Niemczech. Na wystawie, zachwycając się twórczością artystów, rzadko pamiętamy o tym, że za każdą stoi tysiące godzin kuratora spędzonych na przygotowaniach. Ja zauważam, doceniam i nominuję.

Więcej na temat plebiscytu przeczytasz w styczniowym wydaniu magazynu Twój Styl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje