Przybylska i pośladki Pitta

Anna Przybylska (27 l.), którą od piątku, 21 stycznia, będzie można oglądać w filmie "RH+", wyznała nam, że chciałaby dotykać pośladków Brada Pitta, zagrać w erotyku z Colinem Farrellem i w najbliższym czasie powiększyć rodzinę.

W środę, 19 stycznia, aktorka uznawana za jedną z najseksowniejszych gwiazd polskiego kina była gościem CZATerii.

Reklama

Podczas spotkania internauci pytali aktorkę m.in. o sprawy związane z życiem osobistym, plany na przyszłość, rozbierane sceny w filmach, pozowanie do "Playboy'a", operacje plastyczne i marzenia zawodowe.

Internauci chcieli się też dowiedzieć, którzy aktorzy podobają się Annie Przybylskiej najbardziej.

"Absolutnie nie jestem w stanie wytrzymać w kinie, kiedy oglądam Colina Farrella. Brad Pitt, który nigdy mi się nie podobał - po pokazaniu pośladków w Troi - marzę, aby je dotykać. A najlepiej z dwojgiem na raz grać w filmie. Erotyk z Colinem Farrellem - mój Boże! On na coś takiego w twarzy" - żartowała gwiazda.

Popularna policjantka Marylka z serialu "Złotopolscy" opowiadała także o swym mężu, znanym piłkarzu Amiki Wronki Jarosławie Bieniuku, dziecku i planach powiększenia rodziny.

"Urodzenie dziecka to mój największy sukces. Inaczej kobieta spełnić się nie może. Bez dziecka jest się tylko pół-kobietą. W życiu najważniejsza jest rodzina. Mam zamiar jeszcze ją powiększyć" - zdecydowanie podkreśliła.

Pytana jak znosi rozłąki z mężem, który często wyjeżdża na zgrupowania, aktorka odparła: "Jest mi ciężko. Ale na szczęście mam malutką kruszynkę... Staram się jak najlepiej. W wychowaniu pomagają mi babcie i opiekunka".

Przybylska, która często występuje w filmach w scenach rozbieranych, powiedziała, że jest to część jej zawodu i nie ma z tym żadnego problemu.
"To mój warsztat" - stwierdziła.

Pozowanie do "Playboy'a" uważa za świetny sposób zarabiania pieniędzy.

"Pozowałam dla pieniędzy, bardzo godziwych pieniędzy. Jest tysiące dziewcząt w tym kraju, które chciałaby to zrobić - tylko są fałszywe i pruderyjne" - powiedziała Przybylska.

Aktorkę pytano także, co sądzi o operacjach plastycznych i czy powiększyłaby sobie piersi jak Mandaryna, czyli Marta Wiśniewska.

"Czy urodziłaś kiedyś dzieci? Jeśli tak i masz ładne piersi - to gratuluję. Jeżeli nie - to wiesz już dlaczego kobiety to robią. Żyjemy w XXI wieku, operacje plastyczne to normalka. Jeżeli ktoś czuje się z czymś niedobrze, a chirurg plastyczny może mu pomóc - to nic zdrożnego" - odpowiedziała.

Anna Przybylska przyznała, że choć rozpoczynała karierę jako modelka, nie wspomina tego okresu najlepiej.

"Kompletnie się do tego nie nadawałam. Poza tym mówili mi, że mam za krzywe zęby i za grube uda".

O swoich marzeniach zawodowych powiedziała: "Nie mam konkretnych pomysłów. Czy jest to Ofelia, czy Królewna Śnieżka. Chciałabym zagrać postać złożoną, która dokonuje samodestrukcji. Chciałabym zagrać w filmie, który nie kończy się happy-endem".

Czat odbył się w kawiarence internetowej Krakowskiego Centrum Kinowego ARS.

Relacja z czata znajduje się tutaj.

Zobacz galerię Ani Przybylskiej.

Dowiedz się więcej na temat: czat | aktorka | Anna Przybylska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje