Tom Cruise woli być kawalerem

Hollywoodzki gwiazdor Tom Cruise ("Mission: Impossible", "Raport mniejszości") nie jest gotowy na pójście do ołtarza w towarzystwie hiszpańskiej aktorki, 29-letniej Penelope Cruz ("Kapitan Corelli", "Boskie jak diabli").

Para poznała się jeszcze w 2000 roku, na planie filmu "Vanilla Sky", lecz 41-letni Cruise ciągle zwleka z oświadczeniem się wybrance.

Reklama

"Kocham Penelope i świetnie się bawię w jej towarzystwie. To piękna istota ludzka, lecz jeśli chodzi o małżeństwo, na razie nie planujemy nic konkretnego. Chodzimy razem na kolacje, wspólnie włóczymy się i podróżujemy" - stwierdził aktor.

Cruise ujawnił także, iż ukochana nie domaga się od niego drogocennych prezentów.

"Wiem, że lubi czerwone róże, więc wracając do domu kupuję jej różę. Penelope nie jest osobą, której zależy podarunkach. Ona naprawdę nie chce żadnej biżuterii czy innych wielkich rzeczy".

"Woli odręcznie napisane liściki albo bym do niej zadzwonił, kiedy jest daleko. To liczy się dla niej najbardziej" - dodał Tom Cruise.

Trzykrotnie nominowany do Oscara amerykański aktor zapewnił jednocześnie, że ciągle żywi głębokie uczucia do byłej żony, Nicole Kidman ("Inni", "Godziny", "Dogville").

"Zawsze kochałem Nic i zawsze będę ją kochał. Zawsze. To nigdy się nie zmieni dzięki czasom, kiedy byliśmy razem. To, co zdarzyło się między nami, jest tylko naszą własną sprawą" - powiedział gwiazdor, który razem z eks-małżonką sprawuje opiekę nad dwojgiem ich wspólnych dzieci: 10-letnią Isabellą i 8-letnim Connorem.

"Zawsze chciałem tego, by po prostu była szczęśliwa i cieszyła się życiem" - skomentował Cruise obecny związek 36-letniej Kidman ze słynnnym muzykiem Lennym Kravitzem.

Dowiedz się więcej na temat: gwiazdor | tom cruise

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje