Weekend w kinie

Najnowszy film Stevena Spielberga "Terminal", musical "The Company" Roberta Altmana, produkcja science-fiction "Ja, Robot", islandzki komediodramat "Noi albinoi" oraz trójwymiarowy dokument "NASCAR 3D" to tytuły, które od piątku, 10 września, można oglądać na ekranach polskich kin.

"Terminal", z Tomem Hanksem, w roli głównej zainspirowany został prawdziwą historią człowieka, który wskutek fatalnego zbiegu okoliczności utknął na nowojorskim lotnisku i spędził tam większość swojego życia.

Reklama

Najnowszy film Spielberga opowiada historię Viktora Navorskiego, turysty pochodzącego z Europy Wschodniej, który chce odwiedzić Nowy Jork.

W czasie gdy Navorski leci do Ameryki, w jego ojczyźnie dochodzi do zamachu stanu - paszport Navorskiego traci ważność. Viktor nie może legalnie przedostać się na teren Stanów Zjednoczonych i zmuszony jest dniami i nocami koczować w hali tranzytowej terminalu, aż do zakończenia wojny w jego ojczyźnie.

Z upływem tygodni i miesięcy Viktor odkrywa, że w terminal jest miniaturą prawdziwego świata - spotkać tu można ludzi z całego globu, doświadczyć dobroci i współczucia, ale także okrucieństwa i przemocy, a nawet przeżyć romans z piękną stewardesą (w tej roli Catherine Zeta-Jones).

Film miał europejską premierę podczas tegorocznego festiwalu filmowego w Wenecji. Krytycy widzą w nim bajkową metaforę kondycji człowieka we współczesnym świecie.

Zapraszamy do lektury wywiadu, w którym Steven Spielberg oraz odtwórcy głównych ról - Tom Hanks, Catherine Zeta Jones i Stanley Tucci opowiadają o pracy nad filmem.

"The Company" - najnowszy film Roberta Altmana to musical opowiadający historię tancerzy.

Bohaterką filmu jest utalentowana, aczkolwiek konfliktowa, tancerka - w tej roli wystąpiła Neve Campbell, młoda gwiazda kina amerykańskiego.

Robert Altman nie po raz pierwszy sportretował w swoim filmie zamknięte środowisko - świat projektantów mody był tematem "Pret-a-Porter", a muzyków country - "Nashville".

Obsada "The Company" składa się głównie z tancerzy amerykańskiej grupy Joffrey Ballet Company, ale grają w nim także profesjonalni aktorzy, jak Malcolm McDowell i James Franco.

Od piątku w polskich kinach będzie też można oglądać film "Ja, Robot".

Opowieść science-fiction rozgrywa się w roku 2035. naukowcy dokonali wielu genialnych wynalazków, które pozwoliły na pełną automatyzację życia. Najlepszymi przyjaciółmi człowieka stały się supernowoczesne roboty - to one gotują obiady, pilotują samoloty, dyrygują orkiestrami symfonicznymi, opiekują się dziećmi - słowem - wyręczają ludzi w codziennych obowiązkach.

Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie projektant robotów, detektyw Del Spooner rozpoczyna śledztwo. Wszystko wskazuje na to, że morderstwo popełnił robot, który mimo skomplikowanego systemu zabezpieczeń, wymknął się spod kontroli.

Film, oparty na opowiadaniu Isaaca Asimova, wyreżyserował Alex Proyas, grają w nim m.in. Will Smith, Bridget Moynahan i Bruce Greenwood.

Kolejna premiera to "Noi albinoi" - film wyreżyserowany przez młodego Islandczyka Dagura Kari.

Siedemnastoletni Noi razem ze swoją ekscentryczną babką mieszka w małej, odludnej miejscowości na Islandii. Noi marzy o tym, aby uciec z miejsca, w którym przyszło mu żyć. Czuje się wyobcowany i izolowany, a skuta lodem i zasypana śniegiem okolica dodatkowo to uczucie pogłębia. Chłopak buntuje się i zostaje wyrzucony ze szkoły, co utwierdza go w przekonaniu, że musi uciec z Islandii. Do swojego planu próbuje przekonać Iris, dziewczynę, która pracuje w sklepiku na stacji benzynowej.

Ostatnią weekendową propozycją kinową jest "NASCAR 3D" - dokumentalny film o jednym z najbardziej wyczerpujących amerykańskich wyścigów samochodowych - NASCAR.

Przez 38 tygodni w roku 43 najlepszych zawodników z całego kraju startuje na amerykańskich torach w serii wyczerpujących wyścigów w zawodach o puchar Winston Cup.

Film został zrealizowany w technologii trójwymiarowej i wyświetlany będzie na gigantycznych ekranach z cyfrowym dźwiękiem o mocy 12 tysięcy watów, który oddaje warkot silników i ryk tłumów. To sprawia, że widzowie mogą niemal doświadczyć zapierających dech w piersiach wrażeń, których dostarcza jazda z prędkością 250 kilometrów na godzinę.

Film wyreżyserował Simon Wincer.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Science | musical | robot | terminal | film

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje