Wierzę w znaki

Przez ostatnie siedem lat stałaś się sławna i bogata. Strach się zmniejszył?

Reklama

Nabrałam pewności siebie, bo szczęśliwie zdecydowałam się na terapię. Więc lżej mi się żyje. A sukcesu, o którym mówisz, w ogóle nie odczułam.

Dom, w którym siedzimy, jest dziesięć razy większy od poprzedniego.

Tylko cztery. Nie czuję, żeby świat wokół mnie się zmienił. Gdy dziesięć lat temu szłam do szpitala, to natykałam się tam na cudowną pielęgniarkę Basię i cudowną lekarkę Ewę. Otaczali mnie życzliwi ludzie. Gdy miałam raka i potrzebowałam trudno dostępnych lekarstw, koleżanka załatwiała i przylatywały z Francji. Dzisiaj, jak jestem jakoś znaną pisarką i idę do szpitala, czuję tę samą sympatię. Może ona bierze się z czegoś innego, z mojej popularności, ale nie chcę tak o tym myśleć. A na targu tak samo jak przed dziesięciu laty mogę kupować na krechę.

Dziś chyba nie brakuje Ci pieniędzy?

Mam kartę kredytową i zdarza mi się, że nie wybieram pieniędzy z bankomatu, bo wydaje mi się, że mam w portfelu. W takiej sytuacji dostaję na kredyt. Jedna pani opuszcza mi na peoniach. Strasznie lubię te kwiaty. Siedzi pani w moim wieku nad cudownie pachnącym wiaderkiem i mówi: "O, pani Grochola, poznałam panią". A ja mam właśnie głowę ogoloną. "Normalnie po złoty dwadzieścia daję, ale bierze pani całe wiadro po złotówce" - słyszę.

Dlaczego golisz głowę?

Kiedy nie potrafię dać sobie rady z emocjami. Kiedyś ścięłam włosy, ponieważ mąż mojej przyjaciółki porzucił ją po 25 latach. Strasznie się nią przejęłam. W ogóle nie wiedziałam, co zrobić, więc ogoliłam głowę.

Pomogło?

Nie jestem pewna. Ogolenie głowy jest kompletnym odsłonięciem siebie. Czuję się wtedy całkiem obnażona. Raz ogoliłam głowę, żeby sprawdzić, czy on mnie naprawdę kocha. Niestety, kochał. To jeden z tych, których miałam ochotę zabić.

A przyjaciele? Przeżyli Twój sukces?

Mam tych samych przyjaciół, których miałam. Za to niespecjalnie przybyli mi nowi. Lubię poznawać ludzi, lubię nawiązywać bliższe więzi. Myślałam: "Oho, wydaję książki, robię filmy, spotkam fajnych ludzi, pozaprzyjaźniamy się". Ale okazało się, że prawdziwe więzi tworzą się tu, na mojej wsi, wśród znajomych i sąsiadów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje