Wzmocniona Angelina Jolie

Angelina Jolie już pogodziła się z tym, że jej drugie małżeństwo z Billym Bobem Thorntonem zakończyło się niepowodzeniem.

Zapewnia jednak, że dzięki temu wiele się nauczyła i dziś czuje się znacznie mocniejsza psychicznie.

Reklama

Angelina wie, że mąż ją zdradzał w czasie gdy byli razem, ale twierdzi, że świadomość takiego postępowania małżonka uczyniła ją znacznie mocniejszą psychicznie.

"Z jakiegoś powodu ludzie oczekiwali, że się załamię, jeżeli w moim małżeństwie coś pójdzie nie tak, jak trzeba. Ja jednak czuję się doskonale i sądzę, że jestem o wiele silniejsza i o wiele bezpieczniejsza niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Ten rok był bardzo trudny, ale też sporo zrozumiałam, oświeciło mnie w wielu sprawach".

"Nigdy nie miałam łatwego życia. Wszystko zawsze przebiegało falami, raz w górę, raz w dół i czasami po prostu ciężko było płynąć. Podoba mi się moje obecne życie. Mam pięknego synka, ma również kierunek przed sobą, w którym będę podążać. Niczego nie żałuję".

"Między nami nie układało się od kilkunastu miesięcy. On mnie nie szanował i nie był zaangażowany w nasze małżeństwo. Jasne było, iż coś dzieje się za moimi plecami, a ja nie zamierzam tego tolerować. Sądzę, że większość ludzi wie, że jestem otwarta i tolerancyjna, ale pewnych rzeczy znosić się nie da, a ja nie mogę żyć z kimś, kto nie ma szacunku dla złożonych przez siebie obietnic. Martwi mnie, że Billy nie okazał się takim mężczyzną, jakim myślałam, że jest. Nie był w stanie spełnić obietnic, które sobie złożyliśmy biorąc ślub" - opowiada Angelina Jolie.

Dowiedz się więcej na temat: małżeństwa | jolie | Angelina Jolie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje