Karmisz piersią? Zabierz smoczek

Smoczek i dokarmianie zmniejszają szanse matki na karmienie noworodka wyłącznie piersią.

Praktyki stosowane na oddziałach położniczych i noworodkowych znacznie zmniejszają szanse na to, że noworodki będą karmione wyłącznie piersią - dowodzą badania opublikowane w "American Journal of Public Health".

Reklama

Dawanie noworodkom smoczka, podawanie wody czy mleka początkowego, a także brak zachęty i praktyk ułatwiających kontakt matki z nowonarodzonym dzieckiem powoduje, że kobietom chcącym karmić wyłącznie piersią rzadziej udaje się zrealizować swój zamiar.

Badacze z Boston University School of Public Health przeanalizowali dane z przeprowadzonej w 2005 roku w USA ankiety "Listening to Mothers II", przeprowadzonej wśród 1573 matek, które urodziły swoje pierwsze dziecko w szpitalu. W ankiecie kobiety udzielały m.in. informacji na temat swojego zamiaru karmienia piersią, karmienia noworodka w pierwszym tygodniu oraz praktyk stosowanych w szpitalu.

Choć 70 proc. matek wykazywało chęć karmienia wyłącznie piersią, udawało się to jedynie 50 proc. kobiet, przy czym 4,5-krotnie częściej tym, których dzieci po urodzeniu nie były dodatkowo dokarmiane.

"Zdrowym dzieciom nie powinno się podawać w szpitalu żadnych suplementów. Wiele matek zaprzestaje karmienia wyłącznie piersią już w pierwszym tygodniu po urodzeniu dziecka i jest to w dużym stopniu wynik praktyk stosowanych na oddziałach" - mówi prowadzący badania dr Eugene Declerq.

Mimo wielu kampanii propagujących karmienie piersią i szczerych matczynych chęci, rocznie ponad 400 tys. urodzonych w USA noworodków zostaje pozbawionych tego przywileju.

W swoim raporcie badacze cytują rekomendacje American Academy of Pediatrics, mówiące o tym, że noworodki powinny być karmione wyłącznie mlekiem matki przynajmniej podczas pierwszych sześciu miesięcy życia.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: karmienie | matki | smoczek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje