Niepłodność - problem 1/5 społeczeństwa

Wiele kontrowersji wzbudza ostatnio debata nad zapłodnieniem in vitro. Dyskusje na temat samego zabiegu nie schodzą z ust polityków, księży i zwyczajnych obywateli. W samym środku wojny na argumenty są jednak pary, które z różnych przyczyn nie mogą począć dzieci tzw. "drogą naturalną" i decydują się na zabieg in vitro ( zapłodnienia pozaustrojowego). Jakie to przyczyny?

Na bezpłodność się nie umiera

Reklama

Dla wielu problem bezpłodności jest kolejnym skutkiem szybkich przemian cywilizacyjnych. Według specjalistów idealny czas na urodzenie dziecka to wiek między 20 a 25 roku życia. Późniejsze zachodzenie kobiet w ciążę, spowodowane między innymi dłuższą edukacją i późniejszym startem zawodowym, ma być główną przyczyną problemów związanych z prokreacją. Jednak bezpłodność jest chorobą, co potwierdziła Światowa Organizacja Zdrowia, wciągając ją na listę schorzeń cywilizacyjnych.

O bezpłodności mówimy, gdy przez 12 miesięcy regularnego współżycia (w Polsce czas ten wynosi nawet dwa lata) bez stosowania antykoncepcji nie dochodzi do zapłodnienia. Według ginekologów przyczyny niepłodności leżą w 50proc. po stronie kobiet i 30proc. po stronie mężczyzn. U 20proc. par niepłodność jest problemem obojga partnerów.

Niepłodna znaczy gorsza?

Do najczęstszych przyczyn niepłodności u kobiet, prócz chorób tarczycy, cukrzycy i nieprawidłowości w budowie narządów płciowych, należą: zespół policystycznych jajników, endometrioza i mięśniaki macicy.

Zespół policystycznych jajników jest zaburzeniem hormonalnym, polegającym na narastaniu wielu drobnych torbieli wewnątrz jajników. Choroba objawia się nieregularnymi menstruacjami lub ich całkowitym zanikiem. Zanik cyklu prowadzi do braku owulacji czyli uwolnienia dojrzałej do zapłodnienia komórki jajowej. Jest to bezpośrednią przyczyną bezpłodności. Typowymi objawami są także łysienie lub hirsutyzm (nadmierne owłosienie w typowo "męskich" miejscach jak twarz lub klatka piersiowa) spowodowane nadmiarem męskich hormonów.

Endometriozą nazywa się rozrost błony śluzowej macicy w kierunku jajników i jajowodów, a także jamy brzucha (może sięgać nawet wyrostka robaczkowego).

Rozprzestrzenienie się komórek poza jamę macicy może być spowodowane np. przebytą operacją lub chwilowym zamknięciem szyjki macicy, które blokuje upływ krwi menstruacyjnej na zewnątrz. Choroba ta rozwija się powoli, długo nie dając niepokojących objawów. Pacjentki najczęściej zgłaszają się do lekarza z powodu ostrych bólów brzucha oraz bardzo obfitych krwawień, które powodują osłabienie organizmu.

Mięśniaki są rozwijającymi się w jamie macicy guzami. W większości przypadków nie są zmianami złośliwymi, jednak czasem przekształcają się w mięsaki (złośliwe zmiany nowotworowe), dlatego ważna jest regularna kontrola ginekologiczna. Bardzo obite miesiączki, ból brzucha oraz ucisk w okolicach pęcherza powinny skłonić do wizyty lekarskiej. Choroba jest groźna, jeśli ilość mięśniaków powoduje znaczne utraty krwi, zaczynają one wyrastać poza jamę macicy oraz utrudniają bądź uniemożliwiają zajście w ciążę.

Dowiedz się więcej na temat: choroby | bezpłodność | niepłodność | problem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje