Stres w ciąży może przyspieszać starzenie się potomstwa

U młodych osób, których matki przeżyły silnie stresujące wydarzenie podczas ciąży, szybciej starzeją się komórki ciała, takie jak białe krwinki - wynika z amerykańskich badań, które publikuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine doszli do takich wniosków po przebadaniu białych krwinek, określanych ogólnie, jako leukocyty, które pobrano od 94 zdrowych osób w wieku ok. 25 lat.

Reklama

Grupa 45 badanych była potomstwem kobiet, które w ciąży przeżyły traumatyczne wydarzenie, jak śmierć lub poważna choroba członka najbliższej rodziny. Matki pozostałych 49 osób nie były narażone na tak silny stres podczas ciąży.

Badacze sprawdzali długość zakończeń chromosomów - tzw. telomerów - w leukocytach, do których należą m.in. takie komórki odporności jak limfocyty, neutrofile czy eozynofile. Telomery są kompleksami DNA i białek, a ich rola polega na zapewnieniu stabilności chromosomów w komórkach.

Gdyby nie telomery, każdy podział komórki wiązałby się z utratą cennego materiału genetycznego. Enzym powielający nić DNA przed podziałem komórkowym (tzw. polimeraza DNA) nie jest, bowiem w stanie zsyntetyzować jej do końca. Zakończenia w postaci telomerów zawierają mało istotne sekwencje genetyczne, które do pewnej długości mogą bezpiecznie ulegać skróceniu. Poza tym, w komórkach funkcjonuje enzym - telomeraza, która wydłuża telomery, dobudowując do nich odcinki DNA.

Jednak, w miarę starzenia organizmu aktywność telomerazy spada, a telomery we wszystkich dzielących się komórkach coraz bardziej się skracają. Gdy osiągną pewne graniczne rozmiary, komórki przestają się dzielić i odnawiać tkanki.

Z dotychczasowych badań wynika, że krótsze telomery, jak również niższa aktywność telomerazy mają związek z szybszym starzeniem się komórek i tkanek, wyższym ryzykiem różnych schorzeń, jak choroby układu krążenia, zaburzenia metaboliczne, a nawet przedwczesny zgon.

Autorzy najnowszej pracy wykazali, że dzieci kobiet, które przeżyły traumatyczne wydarzenie będąc w ciąży, miały krótsze telomery w białych krwinkach niż ich rówieśnicy z grupy kontrolnej. Badacze oszacowali, że odpowiadały one długością osobom starszym o 3,5 roku. Zależność ta była najbardziej widoczna u córek, których matki doznały silnego stresu w ciąży. Długość ich telomerów odpowiadała kobietom starszym o ok. 5 lat.

W analizie uwzględniono inne czynniki, które mogą mieć wpływ na długość telomerów, jak np. niska masa dziecka po przyjściu na świat (powiązana z krótszymi telomerami), stresy przeżywane przez badane osoby we wczesnych latach życia, niedostateczna opieka ze strony rodziców, czy narażenie na przewlekły stres w życiu dorosłym, objawy depresji.

Jak podkreślają badacze, silny stres matki w ciąży był czynnikiem negatywnie wpływającym na długość telomerów, niezależnie od niskiej masy dziecka po przyjściu na świat.

Zdaniem naukowców wyniki te dostarczają kolejnych dowodów na to, że czynniki oddziałujące na nas w życiu płodowym, w tym stres psychiczny matki, mają długotrwałe konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego - m.in. kształtują naszą podatność na wiele przewlekłych schorzeń w ciągu życia.

"We wcześniejszych badaniach wykazaliśmy, że silny stres przeżywany przez ciężarną ma długotrwały wpływ na metabolizm, odporność, układ hormonalny i zdolności umysłowe potomstwa" - przypomina główny autor pracy dr Pathik D. Wadhwa. Najnowsze wyniki wskazują, że jego konsekwencje dotyczą procesów starzenia się komórek, a to pozwala lepiej zrozumieć biologiczne mechanizmy kształtujące podatność na różne choroby w okresie dorosłości.

U potomstwa kobiet zestresowanych w ciąży badacze częściej stwierdzali na przykład zaburzenia w metabolizmie glukozy, tzw. insulinooporność i większą masę ciała w porównaniu z dziećmi kobiet, które przeszły ciążę bezstresowo.

Według autorów pracy, stres ciężarnych kobiet może na różne sposoby determinować długość telomerów. Wcześniej wykazano np., że wysoki poziom kortyzolu, hormonu wydzielanego pod wpływem stresu, tłumi aktywność telomerazy. A wiadomo, że kortyzol produkowany przez matkę przedostaje się do organizmu płodu przez łożysko. Stres matki negatywnie wpływa też na rozwijający się układ odporności dziecka. Zaobserwowano m.in., że przyczynia się on do zwiększonej produkcji interleukiny 6 (IL-6) przez komórki odporności, co również powiązano z krótszymi telomerami.

Pocieszające może być jednak to, że na aktywność telomerazy możemy wpływać dzięki zmianie stylu życia i metodom łagodzenia stresu, jak na przykład medytacja. Z dotychczasowych badań wynika, że działaniom tym towarzyszy wzrost aktywności telomerazy.

PAP - Nauka w Polsce, Joanna Morga

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje