Ewa Kasprzyk: kobieta jest całością i doskonałością

Musiałam dożyć aż 60 lat, żeby dostrzegli we mnie jakieś piękno - żartuje Ewa Kasprzyk. Jej eliksir młodości to aktywny styl życia i szczypta egoizmu, do którego zachęca każdą kobietę.

Zapytana o to, czym jest piękno podkreśla, że "piękno bierze się z naszego wnętrza, to, że używamy tych wszystkich produktów może nam tylko pomóc". "Piękno nie ogranicza się tylko do twarzy, dłoni, piękno to całokształt. Kobieta jest całością i doskonałością" - podkreśla Ewa Kasprzyk, która została ambasadorką nowej linii kosmetyków Soraya.

Reklama

Choć, jak sama przyznaje, wieku nie da się oszukać, młodzieńcza werwa pozwala jej trochę oszukać bezlitosną metrykę.

"Nie bójmy się myśleć o sobie, że jesteśmy piękne, atrakcyjne, dbajmy o siebie, nie poświęcajmy zbyt wiele czasu mężczyznom, pozwalajmy sobie na drobne przyjemności, wizytę u kosmetyczki, uprawianie jakiegoś sportu" - zachęca.

Przekonuje również do próbowania nowych rzeczy. "Mając 50 lat odkryłam tajski boks. Na nic nie jest za późno, a już jak jest się młodym i marnuje się czas, na doszukiwanie się swoich niedoskonałości - tego nie rozumiem, to bzdura. Trzeba żyć pełnią każdego dnia, wstawać cieszyć się, nie przejmować się tym, że coś nie jest idealne. Nic nie jest idealne, najpiękniejsze jest to, co idealne nie jest" - zapewnia.

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Kasprzyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje