Ewa Minge: Ostrożnie ze sportem

Świeżo upieczona panna młoda, Ewa Minge, nie mogła przed swoim ślubem rzucić się w wir treningów, by osiągnąć idealną figurę. W związku ze swoją przewlekłą chorobą musi uważać, by nie przeciążać organizmu.

"Niestety choruję od lat. I wtedy, kiedy moja choroba się nasila, mam takie zalecenie, że wszystko, na co sobie mogę pozwolić, to jest ewentualnie wolny spacer. Nawet chodzenie po schodach staje się dla mojego organizmu niebezpieczne" - zwierzyła Ewa Minge. Chciałaby, tak jak jej starszy syn, być uzależnioną od sportu. Dodaje, że do treningu wraca dopiero wtedy, gdy czuje się lepiej.

Reklama

Projektantka przyznała, że w ostatnim czasie nieco przytyła, ale potrafi to umiejętnie ukryć. Tego, jak tuszować mankamenty swojej urody, uczy bohaterki programu "Supermodelka Plus Size". Ten show o puszystych modelkach zadebiutuje na antenie Telewizji Polsat we wrześniu. 52 dziewczyny wyłonione w precastingu stanęły przed jury, w skład którego wchodzą, obok Minge, były Mister Polski Rafał Maślak, gwiazda modelingu plus size Ewa Zakrzewska i fotograf Emil Biliński.

Jak podkreśla projektantka, uczestniczki programu są wysportowane. "Plus size nie ma nic wspólnego z tym, że te dziewczyny są ociężałe, nie ćwiczą, nie trenują. Nie chcieliśmy w żaden sposób tym programem zachęcać do otyłości" - przekonuje. Jedna z bohaterek jest wręcz tak wygimnastykowana, że robi szpagat i podnosi nogę wyprostowaną za głowę, na stojąco.Dla Minge ostatnie tygodnie to z jednej strony praca na planie "Supermodelki Plus Size", a z drugiej przygotowania do ślubu. Projektanta stanęła na ślubnym kobiercu w sobotę 19 sierpnia. Uroczystość odbyła się na zamku w Żaganiu w woj. lubuskim. Partner Minge nie jest związany z show-biznesem. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje