Melania Trump: bliżej mi do Jackie Kennedy

Zwykle media koncentrują się na szykownych kreacjach Malanii Trump. Specjaliści od mowy ciała zdołali przeanalizować każdy jej gest. Ona sama w jednym z wywiadów przyznała, że w sposobie sprawowania roli pierwszej damy bliżej jej do Jackie Kennedy niż Eleanory Roosevelt.

"Widzę się w tradycyjnej roli pierwszej damy. Podobnie jak czyniły to Betty Ford czy Jackie Kennedy" - przyznała Melania Trump w rozmowie z "The New York Times". Niewątpliwie z Jackie Kennedy łączy ją więcej, niż chociażby z Eleanorą Roosevelt, często nazywaną nieformalnym prezydentem.

Reklama

Melania Trump, podobnie jak Jackie Kennedy, słynie z nienagannego stylu; biegle posługuje się kilkoma językami i podobnie jak żona 35. prezydenta Stanów Zjednoczonych, ceni sztukę. Sama z wykształcenia jest projektantką - ukończyła Średnią Szkołę Projektowania i Fotografii. Następnie podjęła studia na wydziale projektowania Uniwersytetu Lublańskiego, jednak porzuciła je na rzecz rozwijającej się kariery modelki.

W wieku 18 lat, urodzona w leżącym niedaleko Lublany mieście Sevnica, w Słowenii, Melanija Knavs podpisuje kontrakt z agencją modelek w Mediolanie. Pokazy mody i sesje dla takich magazynów jak "Vogue", "Harper's Bazaar", "Ocean Drive" czy "Vanity Fair" z czasem okazały się czymś więcej niż jedynie przepustką do kariery.
Dwa lata po przylocie do Nowego Jorku, na jednym z przyjęć nowojorskiego Tygodnia Mody, Melania poznała Donalda Trumpa, który pozostawał w separacji ze swoją żoną Marlą Maples.

Para zaręczyła się w 2004 roku, ich ślub odbył się rok później w Palm Beach na Florydzie. Zapytana, na co zwróciła uwagę podczas pierwszego spotkania z Donaldem, odparła: "umysł". "Urzekł mnie jego umysł - jest niezwykle błyskotliwy, szarmancki" - Melania Trump przyznała w 2016 roku w rozmowie z Miką Brzezinski. Dodała, że wspólnie z mężem pozostają dwiema indywidualnościami. "Ja nie staram się zmieniać jego, on mnie" - dodała.

W trakcie kampanii prezydenckiej, media zastanawiały się skąd taki brak zaangażowania przyszłej pierwszej damy w działalność polityczną męża. Ten dystans tłumaczyła później dobrem syna, Barona. "Moją najważniejszą rolą, jest rola matki" - podkreśliła.

Jednak na kartach amerykańskiej historii zapisały się kobiety o silnych charakterach i poglądach. Jedną z nich była Eleanor Roosevelt. Absolwentce londyńskiej szkoły Allenswood - która ukształtowała jej późniejsze poglądy polityczne i religijne - zdecydowanie daleko było do wspomnianego już "tradycyjnego" modelu pierwszej damy. Eleanor Roosevelt chętnie angażowała się w pracę męża; zresztą, gdy ten zachorował na chorobę Heinego-Medina, nalegała, by nie rezygnował z kariery politycznej i zdobywała poparcie dla niego poprzez wygłaszanie przemówień i zapraszanie polityków. W trakcie prezydentury stała się nie tylko nieoficjalnym doradcą męża, ale również najpoczytniejszą publicystką w kraju.

Melania nie aspiruje do takiej roli. W pełni koncentruje się na najważniejszej roli, matki, a jako pierwsza dama zamierza koncentrować się na pracy na rzecz kobiet i dzieci, jak również działać przeciwko prześladowaniu w sieci, którego ofiarami padają przede wszystkim dzieci.

Wbrew powszechnej opinii Melania Trump nie zawsze zgadza się z mężem. "Wyrażam swoje zdanie, opinie. Mój mąż czasem się z nimi zgadza, czasem nie" - przyznaje Melania Trump, która 5 lipca wraz z mężem przyleci do Polski. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje