Stifler z "Warsaw shore" rozpętał burzę nowym tatuażem

Damian Zduńczyk, znany jako Stifler, zdobył popularność dzięki udziałowi w kontrowersyjnym reality show pt. „Ekipa z Warszawy”.

Stifler dołączył do ekipowiczów w trzecim sezonie i właściwie od razu wyrósł na gwiazdę programu. Rozgłos i sympatię widzów zapewnił sobie miłością do imprez, kobiet i alkoholu. Damian nigdy nie mówi "stop" i zawsze jest gotowy na podryw.

Reklama

Chłopak od samego początku nie ukrywał, że bardzo zależy mu na zdobyciu rozpoznawalności i tzw. "fejmie". Plan w dużej mierze udało mu się zrealizować.

Na Instagramie Stiflera obserwuje bowiem 225 tys. użytkowników, a kolejne marki chętnie wchodzą z nim we współpracę.

Najnowsze zdjęcie celebryty wywołało olbrzymie emocje wśród jego wielbicieli. Wszystko przez to, że Zduńczyk pochwalił się nowym tatuażem. Ten zaś przedstawia... twarz jego fanki! Wcześniej ogłosił konkurs dla dziewczyn. Wszystkie, które skomentowały jego fotkę "były brane pod uwagę".

Zdjęcie samego tatuażu polubiło ponad 17 tys. ludzi, a liczba ta cały czas rośnie. Jednak w komentarzach rozpętała się burza. "Dobrze, że w takim miejscu, że nie widać", "Słabe", "Serio? Dziewczyna ładna, ale pomysł ogólnie słaby", "Pomyliło ci się coś" - pisali przeciwnicy. Znaleźli się jednak obrońcy Stiflera, którzy pisali: "Bardzo ładna dziewczyna, świetny tatuaż", "Szalony pomysł! Propsy!" czy "Technicznie całkiem spoko dziarka".

Po której ze stron jesteście?


Dowiedz się więcej na temat: Stifler z 'Warsaw Shore'

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje