Taylor Swift rzuciła Calvina Harrisa przez telefon

Twórczyni hitu "Bad Blood" rozstała się niedawno z 32-letnim didżejem w taki sam sposób, jak zrobił to z nią Joe Jonas. Piosenkarz zerwał z Taylor przez telefon w październiku 2008 roku.

W rozmowie z "TMZ" osoby z otoczenia piosenkarki wyznały, że Taylor zadzwoniła do Calvina jakiś czas po jego wypadku samochodowym, żeby poinformować go o rozstaniu. Jej wyjaśnienia były niejasne i powiedziała mu, że potrzebuje więcej przestrzeni.

Reklama

26-letnia piosenkarka skrytykowała wcześniej swojego byłego chłopaka Joe'go za to, że zakończył ich związek w 27 sekund.

W 2008 roku wyznała: - Wszystko w porządku, świetnie sobie radzę. Myślałam, że spotykam się z odpowiednim chłopakiem, który jest wspaniały, więc gdy teraz na niego patrzę, to staram się nie pamiętać tego, że zerwał ze mną przez telefon, gdy miałam 18 lat, a wszystko trwało 27 sekund.

- Przepraszam, musiałam to powiedzieć. Rozstanie było rekordowo szybkie. Spojrzałam potem na zarejestrowaną długość rozmowy, która wskazywała 27 sekund. To musi być rekord.

Mówiono wcześniej, że Taylor wiedziała, iż rozstanie z Calvinem to jedyna słuszna droga.

- Taylor nie jest już smutna z powodu rozstania. Wiedziała, że tak będzie lepiej. Nie są w złych stosunkach. Rozmawiali ze sobą od rozstania, ale żadne z nich nie zamierza walczyć o ten związek. Taylor spędza dużo czasu z przyjaciółmi i jest bardzo zajęta. Cieszy się latem. Planuje nawet podróże oraz pracuje nad nowymi piosenkami. - podało źródło. 

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje