Wpadka Demi Lovato na lotnisku

Demi Lovato należy do tzw. „gwiazdek Disneya”, których kariera rozpoczęła się od ról w filmach i serialach dla dzieci i młodzieży emitowanych przez Disney Channel.

Demi w 2007 roku zagrała w hicie "Camp Rock" i rozpoczęła koncerty z popularną grupą Jonas Brothers. Już rok później wydała debiutancki album pt. "Don’t Forget".

Reklama

Niemal natychmiast pojawiły się kolejne propozycje od Disneya, a na punkcie Demi zaczęły szaleć nastolatki na całym świecie.

Dziewczyna nie radziła sobie z olbrzymią popularnością: zachorowała na bulimię i zaczęła się okaleczać. W rezultacie trafiła na leczenie.

Lovato miała również okazję sprawdzić się w roli jurorki w amerykańskiej edycji programu "X Factor". W międzyczasie nagrywała kolejne albumy i koncertowała.

Po zabiegu usunięcia migdałków i z powodu przeciążenia strun głosowych gwiazda straciła na jakiś czas swoje walory wokalne. Po kilkumiesięcznej przerwie od śpiewania odzyskała jednak dawną formę.

Ostatnio fotoreporterzy przyłapali piosenkarkę na lotnisku w Los Angeles. Demi miała na sobie szerokie spodnie z wysokim stanem, krótką jeansową kurtkę i białą opaskę na biust, która chyba nie do końca spełniła swoje zadanie.

Nie wiemy, czy Lovato miała świadomość, że jej piersi właściwie nie są przysłonięte. Wolimy jednak myśleć, że nie był to celowy zabieg.

Ubralibyście się tak do samolotu?

Dowiedz się więcej na temat: Demi Lovato

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje