Zawadzka już nie pokaże się w bikini?

Na Instagramie Marceliny Zawadzkiej można zobaczyć mnóstwo seksownych zdjęć. Modelka uznała, że lepiej ich nie udostępniać w sieci. Jaki jest powód?

Marcelina Zawadzka słynie z nieprzeciętnej urody i seksapilu. Swoje walory chętnie pokazuje w sieci - zdjęcia w strojach kąpielowych oraz wideo relacje z wakacji cieszą się ogromnym zainteresowaniem fanów. Była Miss Polonia wyznała, że musi z większą rozwagą wybierać zdjęcia, które udostępnia na Instagramie. Jaki jest powód? Podobno wiąże się to z troską o młodszych fanów. 

Modelka przyznała, że obserwują ją też dzieci. Powiedziała, że nie musi emanować seksapilem i kobiecością, aby mieć więcej obserwujących. Woli, żeby ktoś z nią porozmawiał, a nie patrzył jej w dekolt. Wyznała, że jej drugą stroną jest Marcel - płaskie buty, męska dusza, a swoją kobiecość chowa w ciuchach.

Reklama

Powiedziała też, że niektóre zdjęcia obserwujący mogą odebrać jako wyzywające, chociaż ona sama nie ma takiej intencji. Uważa, że może być to spowodowane jej wyraźnie większym biustem.

Zawadzka przyznała, że kiedy ma się większy biust, to zdjęcia, na których się go eksponuje, stają się bardziej wyzywające. Dziewczyny z mniej pokaźnym biustem wyglądają seksownie, ale nie wyzywająco.

Myślicie, że prezenterka będzie trzymać się postanowienia i zaprzestanie wrzucania seksowych zdjęć do sieci? Męska część fanów na pewno nie będą tym faktem zachwycona...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje