Makaron z czarnej fasoli - nowy kulinarny trend

Zdrowy i ładnie wyglądający na talerzu makaron z czarnej fasoli zyskuje wielu zwolenników. To nowy kulinarny trend.

Jaka jest najnowsza kulinarna obsesja? Jedzenie czarnych składników. Po makaronie z atramentem mątwy i hamburgerach z węglem drzewnym, w topowych trendach obserwowanych na Pintereście znajdziemy chętnie przygotowywany makaron z czarnej fasoli, pisze "Le Figaro". Bogaty w białko roślinne i błonnik jest tak samo dobry dla zdrowia jak i estetyczney - podkreślają kreatorzy nowych smaków.

Reklama

Pochodząca z Kuby czarna fasola jest rośliną strączkową szczególnie chętnie spożywaną w Ameryce Łacińskiej, gdzie towarzyszy mięsom w sosach i potrawom z ryżu. Znajduje się w słynnym chili con carne lub w brazylijskiej feijoadzie. Ma jednak tę wadę, że trzeba ją szczególnie długo gotować - co najmniej godzinę - po namoczeniu, najlepiej przez noc, dla lepszego trawienia.

Wersja makaronowa oszczędza czas. Rzeczywiście, makaron z czarnej fasoli gotuje się podobnie jak zwykły makaron z pszenicy, we wrzącej wodzie, od 6 do 8 minut.

Ponieważ jest to mało przetworzony produkt - i zawiera tylko dwa składniki: czarną fasolę i wodę - wszystkie właściwości tej rośliny zachowuje. Czarny kolor tego odżywczego skarbu wynika z dużej koncentracji pierwiastków śladowych (na przykład w porównaniu z białą fasolą). Te makarony są szczególnie bogate w białko roślinne, błonnik i minerały. Zawierają też sporą ilość żelaza. Kolejny pozytywny punkt, to zawartość węglowodanów, która jest dużo mniejsza niż w przypadku konwencjonalnych makaronów.

Makaron z czarnej fasoli bardzo dobrze smakuje z chrupiącymi warzywami, takimi jak brukselka, szparagi czy marchewka. Gdy mamy talerz penne z czarnej fasoli, nie zawahajmy się posypać go świeżą kolendrą i obłożyć obficie kawałkami awokado. Dobrze pasuje też do niego dodatek bazylii. Te makarony są równie smaczne, podawane z tradycyjnym sosem pomidorowym. I choć są bogate w białko roślinne, nic nie stoi na przeszkodzie, by służyły jako dodatek do skorupiaków czy kawałka wołowiny. (PAP Life)

autorka: Dorota Kieras

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje