Tofu - niby bez smaku, ale jakie uniwersalne

- Tofu nie ma swojego smaku, więc chłonie to, co mu damy - mówi PAP Life Marta Dymek. Dzięki temu danie możemy serwować na wiele sposobów - w wersji wytrawnej, np. marynując w zakwasie buraczanym, czy na słodko, np. używając go, jako bazy do musu czekoladowego.

Jak przekonuje w rozmowie z PAP Life Marta Dymek, autorka książki i bloga "Jadłonomia", tofu można przygotować na wiele wytrawnych sposobów.

Reklama

- Tofu można np. zamarynować w zakwasie buraczanym - takim z czosnkiem, liśćmi laurowymi i goździkami - dzięki czemu nabierze ono różowego koloru. To jest taka wersja po polsku. Tofu wędzone to z kolei opcja dla leniuchów, bo taki ser można kupić gotowy w sklepie. Proponuję też tofu w ostrej, koreańskiej papryce gochugaru - wystarczy totu bez przypraw namoczyć w tej papryce, w sosie sojowym i odrobinie cukru trzcinowego - wylicza swoje pomysły Dymek.Choć niektórym tofu może nie smakować, gdyż wydaje im się ono bezpłciowe, Dymek przekonuje, że wystarczy je odpowiednio przyprawić, by nadać mu smaku.

- Tofu samo wyjęte z paczki nie jest zbyt smaczne. To jest trochę tak, jak z mąką - sama z worka nie jest dobra, ale ciasta z niej mogą być pyszne. Więc tofu też trzeba dać trochę serca - opowiada PAP Life Dymek i zdradza, że najlepiej smakuje tofu obsmażone w sosie.

- Kroimy tofu, dajemy na patelnie i smażymy chwilę z jednej, potem z drugiej strony. W międzyczasie, w szklance łączymy np. sos sojowy, paprykę ostrą lub wędzoną lub chili albo trochę goździków, kuminu czy kurkumy - tego, co lubimy. Do sosu sojowego dajemy odrobinę ostrej papryki, kroplę miodu albo cukru trzcinowego, mieszamy i wylewamy na patelnię, gdzie smaży się tofu. Zwiększamy ogień, żeby sos zaczął buzować, żeby mógł odparowywać. Tofu obkleja się, nasiąka i wypija ten sos. Jest więc lekko obsmażone, ale bardzo aromatyczne. Tak podane smakuje każdemu - gwarantuje Dymek.

Blogerka przyznaje też, że dobrze przyrządzone tofu może smakować nawet jak kurczak, więc jest dobrą alternatywą dla wegetarian.

- Tofu nie ma swojego smaku, więc chłonie to, co mu damy - marynaty, sosy. Więc jeżeli np. dodamy mu trochę przypraw, które kojarzymy z kuchnią mięsna, tak będzie smakować - wyjaśnia.

Co więcej, z tofu świetnie sprawdza się w wersji na słodko - można przygotować z niego wyśmienite desery. Według Dymek mogą to być np. mus czekoladowy.

- Tofu wrzucamy do miski, w rondelku roztapiamy gorzką czekoladę, którą później wlewamy do tofu, dajemy trochę wanilii albo szczyptę chili i małą szczyptę soli. Mieszamy jeszcze łyżką lub blenderem, żeby było aksamitnie gładkie, wlewamy do filiżanek i mamy gotowy mus czekoladowy - instruuje PAP Life blogerka.

Drugą wersją deserową, zdaniem Dymek jeszcze lepszą, jest tofurnik, czyli wegańska wersja sernika.

 - Postępujemy podobnie jak z twarogiem - czyli mielimy tofu, raz lub dwa razy. Następnie dajemy trochę mleka np. kokosowego, migdałowego oraz cukier, trochę mąki ziemniaczanej. Połączone składniki przekładamy do blaszki, pieczemy i mamy gotowy wegański tofurnik - kwituje Dymek. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje