Jeans na jesień - klasycznie czy awangardowo?

Jeans od lat zajmuje w naszych garderobach zaszczytne miejsce - bez względu na porę roku. Tym razem projektanci proponują nam jednak z klasycznym denimem nieco poeksperymentować. Jesienią stawiamy więc na hafty, ćwieki, falbany i sznurowania, czyli jeansowy maksymalizm.

Denim bez wątpienia nazwać można materiałem uniwersalnym i ponadczasowym. Choć wszystko zaczęło się od prostych i wygodnych spodni, które pierwotnie pełniły funkcję roboczego uniformu cechującego się dużą wytrzymałością i solidną konstrukcją, dziś trudno wyobrazić sobie szafę (zarówno kobiecą, jak i męską), w której brakowałoby niezastąpionych jeansów.

Reklama

Początkowo wykonywano je z brązowej bawełny barwionej na niebiesko przy użyciu pigmentu indygo, który z czasem zastąpiono barwnikiem syntetycznym. Klasyczny model jeansowych spodni zaprojektowanych przez Oscara Levi Straussa posiadał pięć kieszeni, pomarańczowe zewnętrzne szwy i miedziane ćwieki.

Niegdysiejszy strój robotników i farmerów szybko zyskał olbrzymią popularność na całym świecie, głównie za sprawą gwiazd kina i estrady. James Dean sprawił, że stały się symbolem buntu i indywidualizmu, zyskując wielkie uznanie wśród młodzieży; Marylin Monroe pokazała zaś, że można wyglądać kobieco i seksownie nie tylko w posągowych sukniach, ale właśnie w prostych spodniach z denimu.

Jeans należy do modowej klasyki, która niezależnie od panujących w danym sezonie trendów, nie przemija. Tegoroczna jesień zdaje się być wszelako wyjątkowo mu przychylna - designerzy w swoich najnowszych kolekcjach poświęcili bowiem ponadczasowemu denimowi sporo uwagi. Nosimy więc nie tylko spodnie w rozmaitych fasonach, ale też kurtki, koszule i spódnice. Te ostatnie po wielu latach niebytu powracają w glorii i chwale, jako jeden z najgorętszych trendów tej jesieni.

Na wybiegach królowały zwłaszcza okrycia z jeansu - oversize'owe katany z futrzanymi kołnierzami, jak u Marca Jacobsa czy Louis Vuitton oraz kurtki o prostym kroju. Nie zabrakło też, co oczywiste, spodni z denimu. A te widzieliśmy pod różnymi postaciami - od popularnych rurek, przez wzorzyste i strzępione dzwony w stylu lat 70., aż po jeansy z falbanami przy nogawkach lub te udekorowane perłami, dżetami i frędzlami. Pojawiły się też klasyczne modele z wysokim stanem i prostą nogawką, które zaproponował Dries Van Noten.

Po latach modowej nieobecności powraca też jeansowa mini, kojarzona dotychczas z kiczem lat 90. i stylizacjami ówczesnych gwiazd muzyki pop. Obecnie nosimy spódnice z denimu zarówno w wersji mini, przyozdobione kwiatowymi haftami, niczym u Adama Selmana, jak i nieco dłuższe modele o rozkloszowanym kroju czy też z odważnymi rozcięciami.

Prawdziwym przebojem sezonu jest jednak jeans noszony od stop do głów. Jeansowy total look zaprezentowały największe domy mody, takie jak Dior, Isabel Marant czy Stella McCartney, których projektanci udowodnili, że ośmieszane niegdyś połączenie denimowej koszuli ze spodniami z tego samego materiału może wyglądać niezwykle szykownie.

Moda na jeans nie przemija, jednak tej jesieni klasyczne fasony ustępują odważnym krojom, a gładki materiał - fantazyjnym dekoracjom. Nie bójmy się eksperymentować z jeansem, postawmy na awangardowe zdobienia i najmodniejszy obecnie denimowy total look. Niech króluje jeansowy maksymalizm. (PAP Life)

autor: Iwona Oszmaniec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje