Kapelusz - modowa kropka nad "i"

Każdy kapelusz powinien mieć swój dom, a ich mierzenie jest równie intymne, co mierzenie bielizny. Choć, jak podkreśla modystka Marta Ruta, nakrycia głowy to doskonały sposób na przełamanie monotonnej mody ulicznej, w ich doborze warto trzymać się kilku zasad.

Czy są to kolorowe czapki, letnie kapelusze, toczki - nakrycia głowy mają swoje modowe pięć minut, choć jak zauważa modystka Marta Ruta z mody nigdy nie wyszły. "Myślę, że Polki były zawsze gotowe na odważne nakrycia głowy i nic się nie zmieniło. Jesteśmy narodem jednych z najbardziej eleganckich kobiet, przynajmniej w Europie" - zapewnia.

Reklama

Jej niewielka pracownia na warszawskim Powiślu jest niczym dom szalonego Kapelusznika, finezyjne toczki, fascynatory, klasyczne meloniki czy fedory - to istny raj dla miłośników mody. Niektóre nakrycia głowy przywodzą na myśl słynne wyścigi konne w Ascot, inne to klasyka gatunku jak np. meloniki.

Zanim jednak modystka sięgnie po szkicownik zaprasza swoje klientki na czerwoną kanapę. Tam toczą się najważniejsze rozmowy, omawia się nie tylko strój, fason czy kolory - rozmowa z modystką jest jak rozmowa z przyjaciółką, musi nas bardzo dobrze poznać. Przy projektowaniu kapeluszy liczy się nie tylko kreacja, sylwetka, ale również charakter.

"Muszę wiedzieć, jaka będzie kreacja - na uroczystość nie idzie sama głowa. Nie przymierzamy kapelusza tylko i wyłącznie do twarzy, jej kształtu czy do fryzury. Musimy pamiętać o tym, jaką mamy sylwetkę, jaka będzie kreacja. Czy to będą spodnie, spódnica czy sukienka, jaka będzie długość, kolor. Czy będzie to minimalistyczne, a może zwariowane. Muszę poznać charakter klientki jej upodobania, czy lubi koronki, kwiaty, a może pióra" - wyjaśnia Ruta.

W doborze kapeluszy należy pamiętać o proporcjach i zachowaniu równowagi w całej stylizacji. "Jeśli mamy bogaty dół, to wtedy powinnyśmy mieć dosyć delikatny, drobny szczegół na głowie. Jeżeli mamy bardzo prostą kreację na dole, i na przykład kończy się ona za kolanami, możemy pozwolić sobie na szalony kapelusz. Trzeba pamiętać, że kapelusz to jest kropka nad "i" - podkreśla.

Kapelusze, ale nie tylko, wszelkie nakrycia głowy, jak toczki czy opaski, kojarzą nam się raczej z oficjalnymi uroczystościami. Jednak - jak podkreśla modystka - mogą być doskonałym sposobem na przełamanie modowej rutyny.

"Mamy tak bardzo zunifikowaną modę, że potrzebujemy czegoś, co w danym momencie nas wyciągnie z takiego typowego, casualowego wyglądu. Nakrycie głowy zamyka nam całą formę, jesteśmy ubrane od stóp do głów. Coraz częściej do tej rzeszy pań, dla których noszenie kapeluszy zawsze było czymś naturalnym, dochodzi cała rzesza młodych dziewczyn, które chcą mieć coś na głowie" - zauważa ekspertka.

Modystka zachęca do zabawy z modą i przełamywania pewnych zasad i wychodzenia ponad pewne trendy. "Cały czas biegamy w jeansach i koszulkach. Chcemy wyrwać się z monotonii mody ulicznej. Takim sposobem jest nałożenie kapelusza. Całe szczęście, że dziewczyny się nie boją, a ponieważ są młode i odważne, potrafią też przełamać pewne zasady, łącząc nakrycia głowy z lekkim sportowym lookiem" - dodaje. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje