Modowy przełom podczas wyścigów w Ascot

Kombinezon wkracza na brytyjskie salony. Organizatorzy słynnych wyścigów konnych Royal Ascot opublikowali zalecenia dla gości dotyczące dress codeu. Jest jedna niespodzianka - dopuszczono, aby panie mogły nosić jednoczęściowe ubranie - kombinezon.

Pięciodniowe zawody konne w podlondyńskim Ascot gromadzą śmietankę towarzyską całej Wielkiej Brytanii. Bywanie na tych wyścigach należy w wyższych sferach do dobrego tonu. Brytyjskie damy rywalizują ze sobą, prezentując się w coraz bardziej wymyślnych kreacjach i nakryciach głowy. Royal Ascot to także wielki piknik, gdzie co roku wypijanych jest ponad 150 tysięcy butelek szampana.

Reklama

Tradycja słynnej królewskiej gonitwy konnej sięga 1711 roku, czasów panowania królowej Anny. Impreza została unieśmiertelniona w słynnym musicalu "My Fair Lady". O ile panie goszczące na Royal Ascot mogą dać upust swojej fantazji przy wyborze kapelusza, o tyle zalecenia organizatorów dotyczący pozostałych elementów stroju, są restrykcyjne. W tym roku postanowiono co nieco zliberalizować zasady dress code'u. Dopuszczono, aby w najbardziej prestiżowej strefie dla gości, gdzie bywają członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej, panie mogły zadawać szyku w długich kombinezonach. Organizatorzy podjęli taką decyzję po konsultacjach z przedstawicielami branży mody.

Kombinezony od kilku lat pojawiają się regularnie w kolekcjach największych marek odzieżowych. To jednoczęściowe ubranie do międzynarodowej mody weszło w latach 70 XX wieku. Lansował je m.in. Yves Saint Laurent. Kombinezony mają wiele twarzy, spotykamy je zarówno w wersji sportowej, jak i eleganckiej. O tym, jak brytyjskie damy będę prezentować się w kombinezonach, przekonamy się między 20 i 24 czerwca, gdy odbędzie się kolejna edycja wyścigów.

Poprzednią modową rewolucją na Royal Ascot było wprowadzenie do dress code'u kobiecego garnituru w 1971 r. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje