Odrobina wiosny w zimowej garderobie...

Podczas gdy Tamara Gonzalez-Perea łączy zwiewne sukienki ze swetrami o grubym splocie, Edyta Herbuś stawia na mocny kolor. Zima wciąż nie daje za wygraną, warto więc, idąc w ślady gwiazd, dodać zimowym stylizacjom trochę wiosennej energii.

Jak skutecznie ożywić strój, gdy za oknami wciąż śnieg i ujemne temperatury? Doskonałym sposobem na przywołanie wiosny jest miksowanie tkanin lekkich z cięższymi oraz gra kontrastem. 

Reklama

"Fajnie jest już wyciągnąć z szafy wiosenne sukienki - na przykład kwiatowe, w stylu boho, ale zestawiać je z grubymi swetrami i kozakami za kolano. To dodaje takiego kalifornijskiego sznytu, a jednocześnie jest bardzo praktyczne" - przekonuje Tamara Gonzalez-Perea. Blogerka, która słynie z barwnego stylu, uwielbia łączyć ze sobą kontrastowe elementy ubioru, a wyraziste kolory stały się jej znakiem rozpoznawczym.

Podobną metodę zaklinania pogody stosuje na co dzień Agnieszka Warchulska. 

"Bardzo lubię wdzięczne, dziewczęce sukienki zestawione z grubymi swetrami i ciężkimi butami" - zdradza aktorka. Trudno się temu dziwić - jest to wszak połączenie tyleż praktyczne, co pozostające w zgodzie z trendami. Warstwowe stylizacje pojawiły się wszak na wybiegach u Gucci, Valentino czy Balmain. W swojej wiosennoletniej kolekcji delikatne sukienki w towarzystwie obszernych, kolorowych swetrów zaprezentowała na niedawnym pokazie również polska marka Bizuu.

Prócz niezawodnej gry kontrastem i kompilowania rozmaitych faktur i deseni, sprawdzoną metodą na ocieplenie stroju w chłodny dzień jest ubieranie się w soczyste, wyraziste barwy. "Kolor zawsze ożywia, dodaje radości i świeżości. Dzisiaj miałam na sobie pomarańczowy laserowy sweter - wszystkim, którzy na mnie patrzyli, od razu uśmiechała się buzia" - mówi Edyta Herbuś.

Fanką zimy z pewnością nie jest Karolina Gilon, która z dzierganymi swetrami i ciepłymi puchówkami ma wyjątkowo nie po drodze. Jej sposobem na ożywienie garderoby zimą jest... unikanie typowo zimowych ubrań. "Nie znoszę ubrań zimowych. Lubię mieć maksymalnie trzy rzeczy na sobie. Przyznam szczerze, że mamusia moja krzyczy, bo mam cały czas odkryte kostki, odkryty brzuch i pewnie kiedyś mi to wyjdzie bokiem. Ale nie lubię tych grubych swetrów, pozakrywanego ciała... Czekam z utęsknieniem na wiosnę" - przyznaje modelka.

Choć większość z nas nie może się doczekać cieplejszej aury, zamiast narzekać na nieprzyjazne temperatury, warto włączyć do codziennych stylizacji trochę koloru i pobawić się łączeniem tkanin lekkich z cięższymi. Dzięki temu skutecznie ożywimy swoje codzienne stylizacje i dodamy im nieco wiosennej energii. (PAP Life)

autorka: Iwona Oszmaniec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje