Panterka - synonim kiczu czy drapieżnej kobiecości?

Podczas gdy jedni uważają ją za nazbyt wyzywający deseń, inni uwielbiają jej lekko drapieżny i kokieteryjny charakter. W tym sezonie panterka wraca na modowy szczyt za sprawą m.in. Isabel Marant i Dolce & Gabbana.

Synonim kiczu czy seksapilu? Panterkowy wzór od zawsze wzbudzał kontrowersje, nie tracąc jednakowoż na aktualności. Panie wciąż chętnie sięgają po cętkowane ubrania i dodatki, gdy chcą nadać swojej stylizacji zmysłowego charakteru i podkreślić kobiecość. Jeden z najbardziej żywotnych, a z całą pewnością najseksowniejszych motywów we wzornictwie przechodzi w tym sezonie prawdziwy renesans.

Reklama

Moda na cętki ma swój początek w odległych latach 40., kiedy to Christian Dior wykorzystał panterkowy deseń w wieczorowych sukniach, co jak na owe czasy było odważnym i niecodziennym posunięciem. Od tamtej pory panterka jednoznacznie kojarzyła się z luksusem i modą haute couture. W latach 60., kiedy przypadał okres największej świetności tego wzoru, panie z wyższych sfer chętnie łączyły cętkowane futra z kapeluszami, naszyjnikami z pereł i eleganckimi pantoflami na szpilce na wzór ówczesnej ikony stylu Jackie Kennedy.

Szalone lata 70., a więc czas modowej rewolucji i podążania za wolnością w wyrażaniu siebie poprzez ubiór, diametralnie zmieniły podejście do dotychczasowych zasad i kodów rządzących modą. Utożsamiana z elegancją i luksusem panterka przeniknęła więc do codzienności poddana rozmaitym metamorfozom. Wyzwoleni hippisi w ramach tworzenia własnej estetyki chętnie sięgali po wyrazisty panterkowy print, jednak w zgoła innej formie - pojawiał się on w różnych kolorach na t-shirtach, spodniach, a nawet kombinezonach.

Panterka z biegiem lat nabierała coraz bardziej dyskotekowego charakteru, kojarząc się raczej z tandetnym i wyzywającym stylem, aniżeli elegancją i zmysłową kobiecością. Tej jesieni projektanci wykorzystując w swoich kolekcjach znany od dekad wzór postanowili przywrócić mu dawną świetność. Panterka na pokazach u wielu designerów grała bowiem pierwsze skrzypce.

Włoski duet Dolce & Gabbana postawił na maksymalizm, proponując panterkowy total look w zimowej odsłonie. Futrzana kamizelka w cętki pojawiła się na wybiegu w komplecie z obszerną czapką, torebką na łańcuszku i futrzanymi klapkami. Hitem kolekcji jest też niewątpliwie cętkowany, przypominający szlafrok płaszcz z kontrastowym, błękitnym kołnierzem. Nieco bardziej powściągliwie potraktowała ów deseń Isabel Marant, która panterkę połączyła z klasyczną czernią, dzięki czemu zyskała ona na uniwersalności.

Mimo że panterka wciąż budzi mieszane uczucia, nie bójmy się po nią sięgać zwłaszcza teraz, gdy jest ona jednym z wiodących trendów sezonu. Wzór ten wspaniale wygląda nie tylko na sztucznych futrach, ale i seksownych sukienkach czy transparentnych koszulach. Kluczem do modowego sukcesu jest jednak umiar. Decydując się na modną panterkę, warto ograniczyć się do jednego elementu pokrytego tym printem, uzupełniając stylizację o ubrania w stonowanych barwach. Minimalistki niech tymczasem zaczną od dodatków - wystarczy torebka lub rękawiczki w cętki, by skutecznie ożywić codzienny strój. (PAP Life)


autor: Iwoana Oszmaniec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje