Słomkowy zawrót głowy

Do łask wracają słomiane kapelusze, z modelem panama na czele. Są lekkie, przewiewne i świetnie chronią przed palącym słońcem. Co więcej, świetnie pasują do letnich stylizacji. Inne wakacyjne klasyki, jeśli chodzi o kapelusze, to kanotier i floppy hat.

Wbrew temu, co sugeruje nazwa, kapelusze panama nie zostały wymyślone w Panamie. Ich ojczyzną jest Ekwador. Wyplata się je tam z liści palmy, zwanej jipijapa. Manufaktury produkujące kultowe nakrycie głowy mieszczą się w Cuenecam w południowej części Ekwadoru.

Reklama

Kapelusz zyskał swoją obecną nazwę prawdopodobnie podczas budowy kanału panamskiego. Amerykańscy inżynierowie i robotnicy, którzy budowali drogę wodną pomiędzy Atlantykiem i Pacyfikiem, odkryli, że to nakrycie głowy jest nie tylko lekkie, ale też i świetnie chroni przed słońcem. Kapelusze tak bardzo przypadły im do gustu, że wracając do ojczyzny, zabierali je ze sobą. Do popularyzacji panamy przyczynił się też prezydent Theodore Roosevelt, który odwiedzał regularnie budowę kanału. Po tym, jak kapelusz rozpowszechnił się u USA, dotarł do Europy.

Do wyboru mamy przeróżne modele kapelusza. Znajdziemy panamy większe lub mniejsze, o splocie ścisłym i ażurowym, z szerokim lub wąskim rondem. Najczęściej występują w delikatnym kolorze słomkowym. Zdobi je zazwyczaj czarna wstążka. Co ciekawe, dobrze wypleciony kapelusz można zwinąć i włożyć do kieszeni, a nawet na nim usiąść - po rozprostowaniu powinien wyglądać tak samo i nie mieć śladów złamań. Najstaranniej wykonane panamy kosztują nawet kilka tysięcy dolarów. Tańsze odpowiedniki znajdziemy w sklepach sieciowych. Powinniśmy unikać kapeluszy z tworzywa sztucznego, gdyż te są mało przewiewne.

Alternatywą dla panamy może być kanotier. Jego nazwa pochodzi od francuskiego słowa canotier - wioślarz. To kapelusz w kształcie podobnym do garnka, z niedużym, sterczącym rondem, też wykonany ze słomki. Ozdobiony jest czarną wstążką. Jego historia sięga drugiej połowy XIX wieku. Kanotier z upodobaniem nosił m.in. francuski piosenkarz Maurice Chevalier czy kreatorka mody Coco Chanel.

Ostatni z proponowanych modeli na lato jest już typowo kobiecy. Floppy hat ma ogromne, opadające na twarz rondo. W połączeniu z przeciwsłonecznymi okularami nadaje kobiecie tajemniczości. Z gracją w komedii "Milionerka" nosiła go Sophia Loren. Równie często jak w wersji słomianej, floppy hat spotykamy w wydaniu wełnianym. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje